Home Artykuły Polski film SF z lat 80., który dzisiaj robi JESZCZE WIĘKSZE wrażenie

Polski film SF z lat 80., który dzisiaj robi JESZCZE WIĘKSZE wrażenie

Polski film SF z lat 80., który dzisiaj robi JESZCZE WIĘKSZE wrażenie

Aktualnie w Polsce filmy SF praktycznie nie powstają. Gdy zdarzają się ciekawe produkcje, to dystrybutor totalnie zmienia ich znaczenie. Próbuje jedynie Tomek Bagiński tworząc krótkometrażowe Legendy Polskie. A jak było kiedyś? Wojna światów – następne stulecie to przykład filmu, który pokazuje, że w Polsce mogło powstać świetne i ambitne kino SF!

O czym jest film Wojna światów – następne stulecie?

Akcja rozgrywa się pod koniec 2000 roku. Na Ziemi od dwunastu dni przebywają Marsjanie. Ich pobyt relacjonuje Iron Idem – niezależny dziennikarz stacji telewizyjnej SBB. Okazuje się, że kosmici pragną ludzkiej krwi. Mimo tego, główny bohater zostaje zmuszony do odczytania fałszywych informacji o przyjacielskim nastawieniu obcych do Ziemian. Redaktor jednak stawia na swoim i żąda wyjaśnień. Na drugi dzień, jego żona zostaje uprowadzona, zaś on „zakolczykowany”. Próbując odnaleźć żonę i na własną rękę wyjaśnić całą sytuację. Z kolei propaganda telewizyjna i Marsjanie zaczynają działać coraz sprawniej…

Reżyserem filmu jest Piotr Szulkin, który oparł scenariusz luźno na słynnej powieści SF Herberta George’a Wellsa. Z kolei sam film dedykował swojemu mistrzowi, Orsonowi Wellesowi. Na ekranie możemy zobaczyć cały przekrój znanych twarzy. W filmie występują Roman Wilhelmi, Krystyna Janda, Jerzy Stuhr, Stanisław Tym, Janusz Gajos, Bożena Dykiel, Mariusz Dmochowski i wielu innych.

ZOBACZ TAKŻE: Star Wars w czasach PRL-u. Ta zapowiedź wprawi Was w osłupienie 

Zamiast premiery filmu – stan wojenny w Polsce

Wojna Światów - polski film SF
Fot. CRF

Premiera została wyznaczona na początek stycznia 1982 roku, jednak została wstrzymana ze względu na wprowadzony w grudniu 1981 roku stan wojenny. Nic dziwnego. Wizja przedstawiona w filmie Wojna światów – następne stulecie była bardzo podobno do tego, co się aktualnie działo w Polsce. Nikodem Wołk-Łaniewski, polski filmowiec wspominał, że Piotr Szulkin do całej sytuacji podszedł bardzo chłodno:




„Wszyscy byli przerażeni tym, co się działo dookoła: aresztowania, godzina milicyjna i czołgi na ulicach. Spotkałem się z Piotrem i zapytałem go jak się czuje z tym wszystkim? A on odpowiedział ze spokojem: Normalnie, ja już to przeżyłem pisząc scenariusz, a potem kręcąc Wojnę światów”

Okazało się, że po zniesieniu stanu wojennego, szef Naczelnego Zarządu Kinematografii powołał specjalną komisję, która miała wyliczyć czy inwazja Marsjan na Ziemię następuje w filmie 13 grudnia. Wszystko po to, by widzowie nie skojarzyli filmu z aktualną sytuacją polityczną. Hasło fikcyjnej stacji telewizyjnej z obrazu Szulkina („Rzeczywistość – to my ją kreujemy”) stało się nad wyraz aktualne. Ostatecznie premiera filmu Wojna światów – następne stulecie nastąpiła w lutym w 1983 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Na srebrnym globie – tajemnice kultowego polskiego filmu SF

Polski film SF, który wciąż jest niepokojąco aktualny

Wojna Światów - polski film SF
Fot. CRF

Obraz został świetnie przyjęty przez fanów SF na całym świecie. Film zdobył między innymi nagrodę główną na festiwalu Fantasporto, pięć nagród na festiwalu filmów fantastycznych w Madrycie (m.in. dla Romana Wilhelmiego i Szulkina za scenariusz i reżyserię) oraz nagrodę Seacon Brighton od Europejskiego Kongresu Stowarzyszeń Fantastyki Naukowej „Eurocon”. Nic dziwnego – całość to świetne socjologiczne SF, w którym ważniejsze jest szersze spojrzenie na zachowanie społeczeństwa kontrolowanego przez media, niż skupienie się na akcji i tanim efekciarstwie.

W tym wszystkim najbardziej przerażające jest to, że ponad 30 lat po premierze filmu Wojna światów – następne stulecie, pesymistyczne przesłanie jest wciąż bardzo aktualne.

Polskie połączenie Indiany Jonesa i Star Wars. Tajemnice kultowej Klątwy Doliny Węży

banner