Home Newsy Avengers: Wojna bez granic – kto naprawdę zginął? Spekulacje i wypowiedzi twórców

Avengers: Wojna bez granic – kto naprawdę zginął? Spekulacje i wypowiedzi twórców

Avengers: Wojna bez granic – kto naprawdę zginął? Spekulacje i wypowiedzi twórców

Takiego zakończenia w Avengers: Wojna bez granic nikt się nie spodziewał. Kto tak naprawdę zginął? Komentują reżyserzy filmu. UWAGA! SPOILERY!

Avengers: Wojna bez granic – kto zginął?

Thanos to niebezpieczny typ. Bardzo niebezpieczny. Już w pierwszych scenach Wojny bez granic zamordował na oczach Thora połowę populacji Asgardu. Jedną z ofiar masakry okazał się strażnik mostu, Heimdall. Finalnie nawet najważniejszy antybohater MCU – Loki – pożegnał się z życiem, zamordowany z rąk potężnego Tytana. Tutaj podejrzewam, że dwójka bohaterów już nigdy nie powróci do świata żywych. „Niestety” – należałoby dodać. Bracia Russo od dłuższego czasu zapowiadali śmierć ważnej postaci. Jej zabójstwo miało odbyć się w przeciągu pierwszych 10 minut trwania Avengers 3. W późniejszej części filmu widzimy, że szczątki statku i martwe ciała Asgardczyków szybują w przestrzeni kosmicznej. Wśród nich znajdują się również zwłoki Lokiego i Heimdalla. Szansę na przywrócenie im życia maleją zatem niemal do zera. Zresztą, sam Thor na przestrzeni produkcji zauważa, że tym razem Loki nie zmartwychwstanie, jak wcześniej miał to w zwyczaju.




Zabójstwo wyżej wspomnianych postaci odbyło się, zanim Thanos wszedł w posiadanie Kamienia Dusz. Dlatego szanse na powrót Lokiego i Heimdalla nie są tak niejednoznaczne, jak zabójstwo Gamory oraz jej domniemany come back w przyszłorocznych Avengers 4. Relacja członkini Strażników Galaktyki ze swoim przyrodnim ojcem, Thanosem, należy do najmocniejszych elementów Wojny bez granic. Wisienką na torcie okazało się zwieńczenie losów wspomnianej dwójki. Aby zdobyć Kamień Dusz, Thanos musi poświęcić to, co kocha najbardziej. Nieszczęśliwie dla Star Lorda, wybór pada na Gamorę. Obecnie wiele osób podejrzewa, że przyrodnia córka Thanosa może powrócić do świata żywych za sprawą Kamienia Dusz. Czy byłbym usatysfakcjonowany takim rozwiązaniem fabularnym? Cóż, nie widzę najmniejszych przeciwwskazań, by Gamora na stałe udała się do krainy wiecznych łowów. Jej historia została zamknięta satysfakcjonującym finałem, a każdy wątek doczekał się znakomitego zwieńczenia (chodzi mi zarówno o love story kosmitki i Star Lorda, jak i o rodzinne zatargi z najpotężniejszym kosmitą całego MCU). Miejsce Gamory wśród Strażników Galaktyki mogłaby w takim wypadku zająć jej siostra, Nebula.

Wśród zamordowanych bohaterów MCU znalazł się również Vision. Tutaj sądzę jednak, że Shuri zdołała stworzyć cyfrową kopię jego myśli. Superbohater ma duże szanse na powrót, choć może się znacznie różnić od postaci, którą widzowie poznali w Czasie Ultrona.

Na koniec pozostaje kwestia postaci, które wyparowały z wszechświata za sprawą pstryknięcia palcami Thanosa. Wśród nich znalazło się wielu superbohaterów w tym osoby, które mają już zapowiedzianą datę powstania kolejnych odsłon serii (m.in. Spider-Man i Czarna Pantera). Wszyscy bohaterowie powinni powrócić do świata żywych w Avengers 4.

Komentarz reżyserów Avengers: Wojny bez granic

Reżyserzy widowiska, bracia Russo, wyznali, dlaczego zdecydowali się na tak wiele śmierci w Wojnie bez granic:

Jeśli rozgrywka nie będzie posiadała wysoko podbitej stawki – zwłaszcza dla superbohatera – niemożliwym staje się stworzenie emocjonującej więzi między obrazem a odbiorcą. Decyzje muszą być trudne do podjęcia, by widz czuł na sobie ciężar widowiska. Odbiorca musi zdawać sobie sprawę, że superbohaterowie podejmują gigantyczne ryzyko – jeśli coś pójdzie nie tak, mogą stracić bardzo wiele. W trakcie pisania historii pragniemy stworzyć coś w rodzaju emocjonalnego katharsis. Polega ono na wytworzeniu naturalnej więzi między odbiorcą a historią. Ważne są emocje – te, które poruszają, prowokują do reakcji oraz napawają w pewnym stopniu energią.

Twórcy przygotowali fanów do pogodzenia się ze śmiercią niektórych postaci. Jak widać, część superbohaterów odeszła tymczasowo. Druga część bohaterów nigdy nie powróci już do MCU – chyba że na poziomie retrospekcji:

Powiem tak: czuję się zależny względem wyznaczonej przez nas stawki. To o nią toczy się cała rozgrywka. Fabuła osadzona została w fantastycznym świecie, w którym czasem dzieją się nadzwyczajne wydarzenia, ale…

Anthony Russo nie dokończył. Wszyscy jednak doskonale zrozumieli, że nastał czas, aby pożegnać się z częścią zamordowanych postaci. Nie znaczy to jednak, że kolejne trupy nie padną w Avengers 4. Śmierć połowy populacji wszechświata sprawiła, że widzowie z niecierpliwością oczekują kolejnej odsłony cyklu. W jaki sposób uda się uratować pozostałych superbohaterów? Jaki wpływ na rozwój wydarzeń będzie miała Kapitan Marvel, Ant-Man czy Hawkeye? Kto zginie permanentnie w Avengers 4? Joe Russo uśmiecha się tajemniczo i szepcze: Musicie poczekać…

ZOBACZ TAKŻE: To była najbardziej poruszająca scena Avengers: Wojna bez granic. Zgadzacie się?

  • Kordian Zadrożny

    Mi się wydaje, że rozwalił cały Asgard, wszak statek eksplodował.

banner