Home Newsy Chcieliście iść do kin na nowe Jumanji? Będzie boleć! Film TYLKO z polskim dubbingiem

Chcieliście iść do kin na nowe Jumanji? Będzie boleć! Film TYLKO z polskim dubbingiem

Chcieliście iść do kin na nowe Jumanji? Będzie boleć! Film TYLKO z polskim dubbingiem

Nowa wersja filmu Jumanji zbiera zaskakująco dobre recenzje. Film w Polsce będzie można zobaczyć w Polsce od 29 grudnia. Polski dystrybutor postanowił jednak zrobić widzom niemiłą niespodziankę…

Jumanji: Przygoda w dżungli to nowa wersja klasycznego Jumanji z 1995 roku. W głównych rolach tym razem zobaczymy takich aktorów jak Dwayne Johnson, Jack Black, Karen Gillan, Kevin Hart i inni. Na zwiastunach wszystko wygląda niezwykle efektownie i nawet dość zabawnie:

Jumanji: Przygoda w dżungli zbiera dobre recenzje!

Jednak pierwsze reakcje nie były zbyt entuzjastyczne. Wielu internautów uznało to za niepotrzebny kolejny remake. Tymczasem nowe Jumanji zbiera naprawdę pochlebne recenzje i na popularnym Rotten Tomatoes ma już 77% pozytywnych opinii. Takiego obrotu spraw mało kto się spodziewał! Film wchodzi do polskich kin akurat w przerwie między Świętami a Nowym Rokiem – to idealny moment, by wybrać się do kin po świątecznym obżarstwie. Polski dystrybutor UIP postanowił jednak spłatać psikusa widzom.

Film w Polsce obejrzymy tylko z dubbingiem





Jumanji: Przygoda w dżungli wejdzie do polskich kin TYLKO Z DUBBINGIEM. To bardzo kuriozalna decyzja, gdyż dubbing w Polsce niezbyt jest lubiany i najczęściej akceptowany tylko przez młodą widownię. Świetnie się sprawdza w animacjach, niekoniecznie dobrze w filmach aktorskich. Tym bardziej, że Jumanji żeruje trochę na sentymencie i z pewnością wielu widzów (dzisiaj zapewne obecnych 30-latków) chciało się wybrać na film.

Jaka reakcja fanów?

Na oficjalnym kanale facebookowym dystrybutora pojawiają się komentarze zawiedzionych fanów:

“Pogratulować utraty rzeszy potencjalnych widzów, którzy chcieli obejrzeć film z napisami. Wybitny chwyt marketingowy, nie ma co.” – pisze Anna ‘Mysza’ Piotrowska.

Sylwia Stina zaś dodaje: “Z dubbingiem… Naprawdę?? Czekałam na ten film, bo sentyment z dzieciństwa pozostał, ale dzięki wam nawet nie mam zamiaru się na niego wybrać. Ludzie idący do kina powinni mieć wybór, nie wszyscy lubią dubbing…”

A to zaledwie czubek góry lodowej i w pełni się z tymi komentarzami zgadzamy. To może prowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Bo wyobrażacie sobie, że każdy film Marvela lub Gwiezdne wojny wchodzą do kin tylko w wersji zdubbingowanej?

Dubbing może być, ale musimy mieć wybór!

Nie mamy nic do dubbingu – to zawsze fajna opcja dla młodszych widzów oraz osób starszych, które mogą nie nądążyć z czytaniem lub mają problemu ze wzrokiem. Ale brak wyboru to nie jest dobra opcja. Bo zobaczcie sami – oglądanie Rocka czy też Karen Gillan mówiących w języku polskich, brzmi niestety kuriozalnie:

ZOBACZ TAKŻE: Logan: Wolverine też został zdubbingowany. Zobacz zwiastun

  • zenobiusz

    ” Ale brak wyboru to nie jest dobra opcja.”
    Ciekawe, że nigdy nie czytam takich tekstów, gdy mowa o filmach wyświetlanych wyłącznie z napisami.

    • mietekmielonka

      Może dlatego, że napisy to zawsze PIERWSZA opcja, dub wymaga przetłumaczenia i nagrania kwestii co jest czasochłonne i wymaga dodatkowych kosztów. Po przetłumaczeniu napisy są już gotowe więc to co zrobił dystrybutor to idiotyzm czystej wody. Mam nadzieję, że im to wyjdzie bokiem – ja bilety już anulowałem.

  • Szkoda, ze kłamiecie i omijacie głosy popierające tę decyzję.

    “Jumanji: Przygoda w dżungli wejdzie do polskich kin TYLKO Z DUBBINGIEM.
    To bardzo kuriozalna decyzja, gdyż dubbing w Polsce niezbyt jest lubiany
    i najczęściej akceptowany tylko przez młodą widownię” – wierutna bzdura, bo dubbing kinowy właśnie cieszy się rosnącą popularnością (odsetek widowni w weekendy otwarcia największych hitów zbliża się już do 50%, a potem – jak powszechnie wiadomo – tylko rośnie), do tego wybierany jest nie tyle przez najmłodszych, co przez tych, co po prostu nie chcą czytać bo np. są zmęczeni po pracy – gwarantuję, że na takich seansach 30-latkowie to zwykle około połowy widowni.

    Kuriozalne to jest twierdzenie, że coś, co na całym świecie dawno przyjęto za normalność, jest czymś dziwnym.

    • Patryk Długosz

      „Co wiecie o swoich dziadkach?” z samym dubbingiem zebrali 98 095 tyś widzów
      Pierwsza cześć z napisami zebrała 38 tys. widzów.

    • Marcin Miko

      Ale głupoty piszesz jak potłuczony… Zróbcie eksperyment… wypuście film z marnym dubbingiem i w wersji anglojęzycznej.

      To by było tak samo jak szreka dubbingował by jakiś mało znany aktor nie nadający postaci charakteru.

    • sinuspi

      Na świecie od dawna rozwija się przemysł dubbingowy, są aktorzy zajmujący się tym zawodowo, itd. – u nas zaś od tak dawna przywykliśmy do lektorów, że do dubbingu zatrudnia się (i tak niekoniecznie sprawnych w emisji głosu) zwykłych aktorów, więc efekty są jakie są.

    • mietekmielonka

      Jeżeli czytanie cię meczy, a w wieku 30 lat nie masz opanowanego najprostszego drugiego języka jakim jest angielski, to mam dla ciebie złe wiadomości. Chcesz to sobie nawet z IVONĄ oglądaj filmy w kinie, ale pozwól ludziom obejrzeć po ludzku bez męczenia uszu kiepskimi podkładami.

      • Z nas dwóch to tylko ty masz problem 😛

        • mietekmielonka

          Owszem, mam, gdyż do kina na ten film nie będę mógł pójść ze względu na jakość dubbingu.

          • Nie, nie pójdziesz, bo jesteś beksa. Nie widziałeś dubbingu, nie masz pojęcia o jego jakości, pewnie w ogóle myślisz, że Boberek dubbinguje Blacka xD

          • mietekmielonka

            “Nie widziałeś dubbingu, nie masz pojęcia o jego jakości”
            No nie widziałem dubbingu. Słyszałem go – na polskim trailerze, który był do wglądu w sieci. Internetu też nie ogarniasz? Następne polecam tłumaczenie zagranicznych piosenek, aby nie było problemów ze zrozumieniem xD

          • Widzę mamy doktora archeologii xD Skoro po pięciu miesiącach nadal nie ogarniasz podstawowego faktu, że dubbing trailera i filmu to dwa RÓŻNE dubbingi, nagrywane często z wielomiesięcznym odstępem, inną obsadą, czasem z innym reżyserem a nawet w innym studio (!), to chyba w dalszym ciągu nie ja mam problemy ze zrozumieniem otaczającego świata 😛

            PS Film w Polsce osiągnął spory sukces frekwencyjny – strasznie się wam ten śmieszny bojkot udał xDDD

banner