Home Newsy Czego spodziewać się po Grze o tron? Dwa miesiące kręcono bitwę… WOW!

Czego spodziewać się po Grze o tron? Dwa miesiące kręcono bitwę… WOW!

Czego spodziewać się po Grze o tron? Dwa miesiące kręcono bitwę… WOW!

Jestem fanem epickich batalii z użyciem broni białej. Obecnie powstaje ósmy, ostatni sezon Gry o tron. Produkcja posiadała będzie największą bitwę w historii kina. Chyba nastał najwyższy czas, aby sięgnąć po popularny tytuł, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Upadek Babilonu w Nietolerancji z 1917 roku czy batalia o Helmowy Jar z Dwóch Wieży. Znakomitych scen z mnogimi siłami wojsk zakutych w zbroję jest wiele, a kolejne tytuły skutecznie zawyżają poprzeczkę ich spektakularności (no, może prócz trylogii Hobbita). Nie inaczej będzie w przypadku finałowego sezonu Gry o tron. HBO postanawia stawić czoła Amazonowi (ich kampania marketingowa opierała się rzucaniom kolejnych – potencjalnie – pobitych rekordów przez powstającego Władcę Pierścieni). Zdaniem twórców, ostatni sezon  Gry o tron ustanowił nowy wynik w długości kręcenia jednej strony.

2 miesiące kręcono jedną sekwencję!

55 dni – tyle trwała zdaniem asystent reżysera Gry o tron, Jonathana Quinlana, realizacja spektakularnej batalii w 8. sezonie. Wcześniej, podobnym mianem okrzyknięta została przez fanów Bitwa Bękartów oraz niektóre fragmenty 7. sezonu (z szarżą smoków na czele). Tym razem twórcy przygotowują się do spektakularnego zamknięcia sagi, a tytułowy tron zostanie objęty ze srogim przytupem. Nie mogło zatem zabraknąć elementu epickości, utożsamianej z gatunkiem fantasy.

Czas realizacji scen batalistycznych w 8. sezonie zajął tyle, co łączenie proces powstania Bitwy Bękartów i szarży smoków. Twórcy nie potwierdzili jeszcze, czy faktycznie chodzi o scenę walki, jednak nie oszukujmy się – jaka inna sekwencja wymagałaby blisko dwóch miesiąców na planie zdjęciowym?

HBO kontra Amazon. Wyścig po rekordy

Żyjemy w ciekawych czas, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę nadchodzący konflikt portali streamingowych ze stacjami telewizyjnymi. Już dziś z zapałem obserwować można przygotowania do walki. Produkcje telewizyjne zyskują na jakości (czego dowodem może być Terror lub omawiana Gra o tron). Z drugiej strony rynek VOD również nie może narzekać na brak popularności. Na horyzoncie znajduje się również ekspansja streamingowa Amazona, a w niedalekiej przyszłości Disney otworzy swój własny serwis VOD.

Pojedynek dwóch mediów można zauważyć na poziomie marketingowym. Amazon chwali się największą sumą dolarów, przeznaczoną na realizację serialu (a dokładniej dwóch sezon Władcy Pierścieni). Mimo wszystko przedstawiciele platformy sprzedają póki co widzom kota w worku. Walory estetyczne czy fabuła Władcy Pierścieni wciąż nie została ujawniona. W przypadku Gry o tron miłośnicy są pewni jakości prezentowanego tytułu, dzięki poprzednim sezonom serii. W ten sposób większość z Was spokojnie może pokładać wiarę w słowa Quinlana.

ZOBACZ TAKŻE: Twórcy Gry o tron chyba naprawdę chcą zabić wszystkich bohaterów…
banner