Home Newsy Dlaczego Blade Runner 2049 nie okazał się sukcesem? Tego nie wie nawet reżyser…

Dlaczego Blade Runner 2049 nie okazał się sukcesem? Tego nie wie nawet reżyser…

Dlaczego Blade Runner 2049 nie okazał się sukcesem? Tego nie wie nawet reżyser…

W jednym z wywiadów reżyser filmu Blade Runner 2049 wypowiedział się odnośnie porażki finansowej tej produkcji.

Przypomnijmy, że Blade Runner 2049 w pierwszym weekendzie wyświetlania okazał się totalną klapą w box office USA. Spodziewano się, że w ostatecznym rozrachunku ten wysokobudżetowy film nie tylko zwróci koszta produkcji, ale również przyniesie bardzo duży zysk. Tak się jednak nie stało – producenci nie są zbytnio zadowoleni z aktualnego stanu.

Co o całej sytuacji sądzi Denis Villeneuve, reżyser filmu Blade Runner 2049?

„Szczerze, naprawdę nie wiem. Wciąż to trawię. Miałem najlepsze recenzje w swojej karierze, żaden mój film nie został tak ciepło przyjęty. W tym samym czasie, box office USA pokazał coś zupełnie odwrotnego i taka jest prawda. Film był kosztowny i ciągle zarabia pieniądze, ale niewystarczające. Myślę że przyczyną mogła być nieznajomość przez ludzi tego uniwersum oraz długość filmu. Nie wiem czy na pewno, to dla mnie ciągle zagadka.”




ZOBACZ TAKŻE: Blade Runner 2049 miał być jeszcze dłuższy! Ale to nie wszystko…

My jesteśmy pewni, że Blade Runner 2049 będzie filmem kultowym. Kolejne materiały za kulisowe pokazują, z jaką dbałością twórcy podeszli do realizacji całości. Ale również scenariusz i sposób poprowadzenia filmu zasługuje na uwagę. Dawno o żadnym filmie tak wiele nie dyskutowano.

A jak Wy sądzicie – dlaczego Blade Runner 2049 nie okazał się sukcesem?

  • Leon Zdziałek

    Proste… ludzie są coraz głupsi i wolą filmy bezmyślne, typu zabili go i uciekł. Dziesiątą część piły czy innego szybkiego i wściekłego jeżdżenia z jakimiś murzynami, murzyńskimi samochodami.

    • Wilq

      Takie bajki to opowiadaja sobie ludzie co chca sie poczuc specjalnie i wyjatkowo bo jest dokladnie na odwrot. Ludzie sa coraz madrzejsi (pokazuja to np. rosnace wyniki testow PISA). Ale nadal niszowe SF to niszowe SF. Nie odnioslo sukcesu w 1984 i nie odnioslo juz teraz.

      • YOUWOTM8

        ale to z 84 nie było taką klapą finansową

        • Johnie Cash

          Budżet 28M$, Box Office 32M$ … jak dla mnie kubek w kubek 🙂

  • Marcin Zając

    Gęste, psychologiczne SF nigdy nie cieszyło się popularnością wśród mas. Moim zdaniem jako przedstawiciel swojego gatunku film zarobi godziwe pieniądze. Problem to rozdmuchany budżet. Film obył by się bez pierdylionów dolarów wydanych na marketing bo kto miał wiedzieć że nowy Blade Runner powstanie ten wiedział. Znaleźli by się tez utalentowani aktorzy za ułamek kwoto jaką zgarneli Gosling czy Leto. Moon pokazał jak się powinno robić takie kino.

    • Wilq

      Dokladnie. Nie wiem na czym opieraly sie zalozenia, ze ten film przyniesie krocie. Czy jakies inne tak powazne SF okazalo sie sukcesem? Trzeba bylo go zrobic za 70mln usd to moze by byl zysk, a tak…

    • YOUWOTM8

      no sorry ale większość budżetu to pochłonęły dekoracje i scenografia
      następnym razem po prostu zrobią syfiaste cgi

      • Marcin Zając

        akurat efekty specjalne to kilka procent budżetu filmu. Najdroższy jest marketing i dystrybucja a na drugim miejscu właśnie aktorzy.

    • Nomad

      Psychologiczne s-f? To był oryginał. Ta wersja jedynce nie dorastała do pięt. Za dużo wyjaśnień jak dla małego dziecka, dużo rzeczy do przewidzenia.
      Ale klimat i scenografia na plus.

  • Piotr

    Dobór aktora fatalny. Już Harrison Ford mógł być główną postacią bo film się zaczyna warz z jego pojawieniem, czyli pod koniec.

    • zed

      Właśnie na odwrót, film kończy się jak Harrison się pojawia 🙂 Proponuję porównać jego grę aktorska z 84r. a później obejrzeć nowego balde runnera – dno i 5 metrów kupy tylko tak to można podsumować.

  • YOUWOTM8

    To moja wina. Czekam aż będzie za darmo do ściągnięcia 10 gigowa kopia

  • Adam Skacze

    Ciekawe że mamy podział na ludzi którzy zachwycają się jakąś nieistniejącą głębia filmu i takich którzy hejtują że nuda, flaki z olejem a nikt nie pisze że największą bolączką tego pięknego aczkolwiek przeciągniętego i wymęczonego filmu jest fabuła godna filmu klasy C z lat 90tych. (Jako dziecko pamiętam jakąś serię filmów Cyborg gdzie jednym z motywów przewodnich była własnie ochrona kobiety-cyborga zdolnej do urodzenia dziecka). Oprócz oprawy wizualnej ten film w zasadzie nie ma nic innego co by zapadało w pamięci na dłużej.

banner