Home Newsy Ghost in the Shell: co oni zrobili z motywem przewodnim…

Ghost in the Shell: co oni zrobili z motywem przewodnim…

Ghost in the Shell: co oni zrobili z motywem przewodnim…

Promocja Ghost in the Shell trwa w najlepsze i niestety – wraz z kolejnymi materiałami promocyjnymi, coraz mniej zaczyna nam się to podobać. Przeróbkom słynnych utworów w wersje dubstepowe – mówimy nie.

Jednym z promocyjnych materiałów filmu jest przeróbka ikonicznego motywu muzycznego, który pojawia się w trakcie napisów początkowych oryginalnego Ghost in the Shell. Znakomicie to buduje klimat całego anime – dzięki temu możemy poczuć niepowtarzalną atmosferę, która potem nam towarzyszy przez cały seans.

Dlatego, gdy naszym oczom ukazała się przeróbka dubstepowa, której twórcą jest Steve Aoki, zrobiło nam się bardzo słabo:



Wiecie – poczuliśmy się trochę tak, jakby motyw Johna Williamsa z Gwiezdnych wojen przerobiono na wersję disco i promowano film w taki sposób na oficjalnym profilu. Po prostu są pewne świętości, których ruszać nie wypada. I chyba utwór Making a cyborg do takich świętości należy. Mamy tylko nadzieję, że nie usłyszymy takiej wersji w pełnym filmie. Wiemy, że otwarcie takiej wersji dubstepowej zawierać nie będzie, ale liczymy, że ten utwór nie pojawi się w trakcie scen chociażby walk.

W ramach polepszenia humoru – polecamy sprawdzić ciekawostki związane z oryginalnym Ghost in the Shell. Premiera hollywoodzkiej wersji filmu ze Scarlett Johansson już 31 marca.

ZOBACZ TAKŻE: Oni będą walczyć z Predatorem. To jakiś żart?

  • kriisborowski

    a mnie tam się podoba 🙂 oczywiście do oryginału daleko, ale jednak nawiązanie do motywu przewodniego jest. Chcecie oryginalną muzykę to sobie obejrzyjcie GitS z 95 😛

  • Dla mnie wersja dubstepowa wcale nie jest gorsza. Nawet nie spodziewałam się, że ten motyw można tak ciekawie przerobić 🙂 A stwierdzenie, że „są pewne świętości, których ruszać nie wypada.” to lekka przesada. Nie powinno się wtedy w ogóle przerabiać anime na film 😉 To, czego ja się obawiam po obejrzeniu zapowiedzi, to że GitS został ogołocony z całej swojej filozoficznej otoczki i będzie to kolejny film sensacyjny, którego akcja osadzona jest w dalekiej przyszłości. Obym się myliła.

  • ada

    dla mnie gits animowany to juz jest porazka, porównując to z mangą masamune shirow to jest kompletne dno bez akcji…juz bardziej polecam armitage