Home Rankingi Filmy SF z 2016 roku, których nie było w polskich kinach

Filmy SF z 2016 roku, których nie było w polskich kinach

Filmy SF z 2016 roku, których nie było w polskich kinach

Co roku pojawia się wiele filmów science fiction, jednak nie wszystkie trafiają do polskich kin. Przed Wami 10 mniej znanych filmów SF z 2016 roku.

Wiele z tych filmów science fiction miały swoje premiery w USA czy też Wielkiej Brytanii albo od razu trafiały na rynek DVD/Blu-ray/online. To w dużej mierze bardziej kameralne produkcje, skierowane głównie do fanów gatunku.

Jeśli mało Wam filmów SF, to sprawdźcie nasze inne zestawienie jak chociażby najbardziej realistycznych filmów science fiction oraz TOP 10: najlepsze filmy science fiction. A na dokładkę – TOP 10: najlepsze filmy SF o inwazji Obcych. A jeśli chcecie zagłębić się w literaturę, to tutaj znajdziecie TOP 5: najlepsze książki science fiction.

Filmy SF z 2016 roku, których nie było w polskich kinach:




1400 Days

Młodzi astronauci biorą udział w eksperymencie – przystępują do symulacji, w której „udają się” na odległą planetę. Mają przeżyć 400 dni w nowych warunkach. Eksperyment zaczyna się robić niebezpieczny w momencie, gdy badacze tracą kontakt z kontrolą. A może to jednak część eksperymentu?


Comment(9)

  1. ‚400 Days”, „Terminus” i „Synchronicity” miały swoje premiery w 2015 roku. Do listy dodałbym jeszcze: „Max Steel’, ‚Death Race 2050′, „Weponized’, ‚Spectral’, ‚Passage to Mars’ i jeszcze kilka innych…A do końca roku zostało jeszcze kilka dużych premier.

    1. Fakt, miały swoje pierwsze pokazy na festiwalach, ale oficjalne premiery na rynku kinowym/domowym już w 2016 roku.

      Dzięki za inne tytuły! 🙂

  2. Możecie to dać w jakimś normalnym formacie zamiast naciągać ludzi na klikanie? Won z naciągactwem. Ma ktoś spis tytułów w oryginale?

    1. 1) Jest opcja, by wyświetlić listę na jednej stronie – „view as one page”
      2) Tytuły filmów są oryginalne 🙂

    2. Akurat tu ekrany doczytują się ajaxem, czyli nie przeładowuje się cała strona, więc to żadne naciąganie na odsłony, bo nie ma nowej odsłony.

      1. A nawet jeśli, to ciekawe że komuś bardziej zależy na tym, żeby serwis nie „zarobił” odsłon, niż na swojej wygodzie. Niektórym serio powinno się odciąć internet, żeby nie szerzyli jadu.

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *