Home Rankingi Muzyka w klimacie Stranger Things. Czego WARTO posłuchać?

Muzyka w klimacie Stranger Things. Czego WARTO posłuchać?

Muzyka w klimacie Stranger Things. Czego WARTO posłuchać?

Dałeś się wciągnąć w muzyczny klimat lat 80., ale muzyka ze Stranger Things to dla Ciebie wciąż za mało? Sprawdź, co warto posłuchać! 

Stranger Things rozbudziło w nas wszystkich tęsknotę za latami 80. Duża w tym zasługa wyjątkowej, syntezatorowej ścieżki dźwiękowej autorstwa połowy zespołu S U R V I V E. Jeśli szukacie więcej takich muzycznych perełek – mam dobrą wiadomość! Już od kilku lat coraz szersze kręgi popularności zatacza synthwave, specyficzny nurt muzyki elektronicznej, który bezwstydnie nawiązuje i zapożycza właśnie z ejtisowych brzmień.

Muzyka w klimacie Stranger Things

Z okazji premiery drugiego sezonu serialu braci Duffer przygotowałem dla Was kilka propozycji z tego gatunku, które spokojnie mogłyby się znaleźć na składance typu Music from and Inspired by Stranger Things. Jak już wkręcisz się w klimat, więcej tego typu muzyki odkryjesz na moim blogu Jeszcze tego nie słyszałeś. Tam też znajdziesz informacje o prawie wszystkich artystach wspomnianych poniżej.



S U R V I V E – Hourglass

Na początek coś z repertuaru zespołu twórców oryginalnej ścieżki dźwiękowej Stranger Things. Kyle Dixon, Michael Stein i ich dwaj koledzy udowodnili, że doskonale rozumieją ejtisowe klimaty jeszcze przed premierą serialu Netfliksa. Powyższy kawałek znalazł się na soundtracku do filmu The Guest z 2014 roku – jeśli go nie znacie, błyskawicznie powinniście to nadrobić!

GUNSHIP – Revel In Your Time

GUNSHIP wyróżnia się na synthwave’owej scenie nie tylko utrzymanymi w klimacie syntezatorowymi kompozycjami, lecz także wznoszącymi je na wyższy poziom przebojowości partiami wokalnymi. Doskonałym przykład takiego stanu rzeczy jest Revel In Your Time, który mógłby stanowić motyw przewodni klasycznego filmu o dorastaniu z lat 80., do których Stranger Things tak mocno nawiązuje.

John Carpenter – Night

Ale oczywiście przygody Mike’a Wheelera i spółki to nie tylko beztroska nostalgia. To przede wszystkim kontakt z innym, znacznie mroczniejszym wymiarem. A ten zilustrowałby najlepiej jeden z mistrzów kina grozy lat 80., odpowiedzialny również za pamiętne motywy muzyczne swoich filmów. Wystarczy wspomnieć mrożący krew w żyłach utwór z Halloween. Na obu częściach Lost Themes z 2015 i 2016 roku ładunku mroku nie brakuje.

Trevor Something – Fade Away

Jednak nawet w najbardziej przerażającej przygodzie potrzebna jest chwila oddechu. Dla przykładu dalszy ciąg romansu Nancy Wheeler ze Steve’em Harringtonem mógłby zilustrować wokalista z Florydy kryjący się pod pseudonimem Trevor Something. Typową dla lat osiemdziesiątych melancholię rozumie jak mało kto, a jeśli zdecydujecie się zagłębić w jego twórczość, szybko odkryjecie, że bynajmniej nie osiadł na laurach i wciąż eksperymentuje.

Power Glove – Motorcycle Cop

Ten projekt miał już okazję przyłożyć rękę do gry komputerowej, która – podobnie jak Stranger Things – była owocem miłości do lat 80. Mowa oczywiście o Far Cry 3: Blood Dragon, która idealnie naśladowała wszelkiej maści schematy kina akcji znanego z VHS-ów. Tym bardziej powinno się znaleźć dla niego miejsce na suplementarnym soundtracku do produkcji Netfliksa. A Motorcycle Cop pasowałby jak ulał do sceny nocnej jazdy Jima Hoppera.



Perturbator – Vantablack

Perturbator to już symbol sceny synthwave’owej. Gdyby trzeba było zilustrować muzycznie ejtisową wizję piekła na Ziemi – albo po prostu świata upside down – byłby z pewnością pierwszy pod telefonem. Utwory z jego repertuaru można wybierać praktycznie na chybił trafił. Do swojego zestawienia wybieram jednak Vantablack – jak sugeruje tytuł, najczarniejszą znaną człowiekowi substancję.

Todd Terje – Delorean Dynamite

Po takiej dawce mroku przydałoby się coś luźniejszego i bardziej niezobowiązującego. Delorean Dynamite norweskiego DJ-a Todda Terje wpasowuje się w brzmieniową estetykę syntezatorów lat osiemdziesiątych, a za sprawą funkowych elementów mógłby służyć za rozładowywacz niepokojących emocji.

Sinoia Caves – 1983 – Main Theme

Szukając uzupełnienia ścieżki dźwiękowej do Stranger Things, warto rozejrzeć się po wydawnictwach towarzyszących podobnym filmom. Na przykład Za czarną tęczą z 2010 roku, który podobnie jak dzieło braci Duffer opowiada o uwięzionej w tajemniczym ośrodku badawczym, pięknej dziewczynie. Wizualnie film czerpie z lat 80. pełnymi garściami, a ważnym budulcem jego klimatu jest niesamowita ścieżka dźwiękowa.

NIGHTRUN87 – Second Jonestown

A gdyby jakimś cudem ktoś odważył się zrobić polską odpowiedź na Stranger Things? Na soundtracku nie mogłoby zabraknąć polskich twórców synthwave’u. Moim typem byłby William Malcolm występujący jako NIGHTRUN87. Gdańsk to prawie jak polskie Miami, nic więc dziwnego, że zakorzeniona w ejtisach, syntezatorowa muzyka wychodzi mu tak dobrze.

Protector 101 – GGGG Theme

Na zakończenie zawsze musi być jakiś naprawdę zapadający w pamięć kawałek, który zostanie z nami na długo po skończonym seansie… albo w oczekiwaniu na kolejny sezon. W tej roli doskonale sprawdziłby się utwór wieńczący EP-kę Geeks, Girls, Guns, and Ghouls projektu Protector 101. To jeden z tych projektów, których twórczość stanowi wręcz wymarzone soundtracki do nieistniejących filmów z lat 80.

MAŁO?! To sprawdźcie na Spotify oficjalną, synthpopową playlistę Mike’a ze Stranger Things:

Jakub ‚rajmund’ Gańko

  • Akurat Trevor wydał genialny album Death Dream gdzie polecam każdemu co lubi elektroniczne mroczne klimaty 🙂

banner