Home Rankingi Najlepsze horrory 2016

Najlepsze horrory 2016

Najlepsze horrory 2016

Oto najlepsze horrory 2016 roku. Listę przygotowała Marta Płaza – specjalizująca się w filmach grozy. Sprawdźcie, które horrory warto zobaczyć!

Mijający rok był bardzo dobry dla horrorów, mimo że nie znalazło to odzwierciedlenia w charakterze rodzimych repertuarach kinowych. Do polskich multipleksów w tym roku dotarło stosunkowo mało horrorów. A jeszcze mniej tych naprawdę dobrych. Na szczęście, maniacy strasznych filmów nie mają powodów do narzekania.

Największym zwycięstwem mijającego roku jest dojście do głosu filmowej różnorodności. Olbrzymie studia filmowe straciły swój monopol na zawłaszczanie świadomością masowego widza. Obok wielkich blockbusterów, pojawiły się również filmy zrobione za grosze, a przy tym nieprzewidywalne, oryginalne, pomysłowe, a przede wszystkim odważne. Często prezentowały jakość, której brakowało na dość zhomogenizowanym rynku, na którym, odrobina odwagi mogła kosztować twórcę bardzo dużo.

ZOBACZ TAKŻE: Najlepsze horrory online – gdzie oglądać za darmo?

Na szczęście rynek powoli zaczyna się zmieniać, dzięki grupie młodych twórców z pomysłem na kino grozy i planem jak wepchnąć je na nowe tory. Sprawdźcie jakie horrory zobaczyć w mijającym 2016 roku i to nie tylko w polskich kinach.




Oto najlepsze horrory 2016 roku:

1Horrory 2016 #1

31

Najlepsze horrory 2016
Fot. materiały prasowe

Rob Zombie to prawdziwy mistrz makabry. Nie waha się sięgać w swoich filmach po ekstremalne środki, paradoksalnie osiągając dzięki nim, niezwykle spójny i atrakcyjny wizualnie efekt. W najnowszym filmie „31”, wraca do swoich bezkompromisowych, grindhouse’owskich korzeni. Więcej tutaj z „Domu 1000 trupów”, niż chociażby ostatnich „Władców Salem”, możemy więc być pewni, że rozrywka będzie wyjątkowo krwawa. Po licznych problemach, związanych z cięciami filmu, aby dostosować go do szerszej publiczności, ostateczny efekt, prezentuje się mimo wszystko wyjątkowo smacznie. Dużo tu pulpowej obskury (wliczając w to hołd złożony naziexploitation), barokowej estetyki, która o dziwo świetnie komponuje się z morzem krwi, a także smoliście czarnego poczucia humoru. Opowiadając historię grupy osób, którzy tuż przed Halloween zostają porwani i zmuszeni do udziału w wyjątkowo makabrycznej grze – Rob Zombie z pewnością wraca na salony.

Cat Sick Blues

Najlepsze horrory 2016
Fot. materiały prasowe

W momencie kiedy wydaje Ci się, że widziałeś w kinie już wszystko, wpadasz akurat na seans takiego filmu jak „Cat Sick Blues”, który dość brutalnie uświadamia Ci w jak dużym byłeś błędzie. Jeżeli przy okazji dowiesz się, że film powstał w całości dzięki funduszom zebranym przez przypadkowych ludzi za pomocą platformy kickstarter, dochodzisz do wniosku, że świat tak naprawdę pełen jest psychopatów, zarówno wśród tych zasiadających przed kamerą, jak i później w fotelach kinowych. Australijski shocker, który w Polsce mogliśmy oglądać podczas Splat Film Festivalu w Lublinie, opowiada historię pewnego kociarza, który po stracie swojego pupila, postanawia zabić 9 kobiet, po to aby dzięki ich krwi przywrócić go do życia. Mordując w masce kota i rękawicach zrobionych na podobieństwo kocich łap sieje grozę i zniszczenie, wśród nieświadomych niczego kobiet. Śmiech, strach, zdziwienie, zgorszenie – momentami ciężko nadążyć za niezwykłą wyobraźnią twórców, którzy na prawie 2h przenoszą nas w świat najbardziej odstręczającej psychodelii.

Green room

Najlepsze horrory 2016
Fot. materiały prasowe

Green Room to muzyczna i filmowa torpeda, która nie pozostawia jeńców i do końca doprowadzi tylko największych śmiałków. Historia pewnej punkowej kapeli, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie, wplątując się tym samym w niezłą aferę, świetnie łączy brud, syf i zniszczenie świata przedstawionego z nieco artystycznym wyrafinowaniem. Dzięki temu sam film sprawdza się znakomicie zarówno na poziomie czysto estetycznym (sprawia po prostu mega radochę), jak i technicznym – to po prostu znakomicie zrealizowane, zagrane (nieodżałowany Anton Yelchin) oraz napisane kino. Akcja rozwija się tutaj od słowa do słowa, dzięki czemu zupełnie nie zauważamy, kiedy od punkowego koncertu przechodzimy do rozwalania młodych gardeł.

Under the Shadow

Najlepsze horrory 2016
Fot. materiały prasowe

Film Babaka Anvariego to arthouse’owskie kino grozy pełną gębą. Połechta ego zarówno miłośników kina festiwalowego jak i gatunkowego. Nie od dziś wiadomo, że dramat z horrorem może znakomicie współgrać, podkreślając i uwypuklając najlepsze strony tego drugiego. „Under the shadow” to niemalże zaangażowane kino grozy, które równie często chwyta za serce, co przyspiesza jego bicie. Rzeczywistość, płynnie miesza się tu z wyobraźnią, dając w efekcie przemyślaną i oryginalną hybrydę gatunkową.

Capture Kill Release

Najlepsze horrory 2016
Fot. materiały prasowe

Horror found footage, to dziś najbardziej niewdzięczny nurt kina grozy, który pomału zaczyna zjadać swój własny ogon. Oparty wciąż na tych samych schematach, operujący dokładnie tymi samymi środkami, liczy, że wciąż tak samo mocno jak w czasach premiery pierwszej części Blair Witch Project, będą straszyć widzów potwory wyskakujące z szafy. Historia pewnej pary, która planuje dla funu zabić człowieka (realizując całość na taśmie wideo), to najlepsze co mogło wydarzyć się temu nurtowi. „Capture Kill Release” bazując głównie na świetnym aktorstwie i intrygującym pomyśle mrozi krew w żyłach, pokazując najmroczniejszą stronę ludzkiej osobowości, która drzemie w każdym z nas, czekając jedynie na odpowiednie okoliczności (osoby?), aby wyjść na światło dzienne.

ZOBACZ TAKŻE: TOP 100: najlepsze horrory i filmy grozy


  • Propsy za Holidays – jest boskie.

    Hush, Invitation i Clown to dla mnie nieporozumienie, tak nudne filmy, że naprawdę ciężko wysiedzieć do końca.

    Gdzie nowe Blair Witch? Słabe, czy nie widzieliście?

  • Bone Tomahawk, The Witch i Hush na prawdę ciekawe, mocno odróżniały się od dzisiejszych „found footage”. Ciekawie dawkowane napięcie i klimat którego ostatnio brakuje. Szkoda że na liście zabrakło Southbound. Dla mnie to numer jeden ostatnich lat, wiem że to kwestia gustu, ale dawno po obejrzeniu filmu nie czułam się tak nieswojo. Bardzo pokręcony i niepokojący. Polecam.