Home Recenzje Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie – recenzja

Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie – recenzja

Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie – recenzja 8.5

Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie – przed Wami recenzja filmu z uniwersum Star Wars. Czy warto iść do kina?

Łotr 1 to pierwszy w historii spin-off Gwiezdnych wojen, czyli poboczny film, który umiejscowiony jest w znanym uniwersum, ale będący osobną opowieścią. I to czuć w budowie całego filmu w warstwie chociażby technicznej.

Nie będzie tu żadnych fabularnych spoilerów, by nie psuć Wam przyjemności z oglądania, więc śmiało – możecie czytać dalej. Odnośnie scenariusza – ten jest (jak przy okazji pozostałych części Star Wars) prosty jak budowa cepa z dużą dawką charakterystycznych twistów. To nie jest jednak zarzut!

Militarne i mroczne Gwiezdne wojny

Łotr 1 Gwiezdne wojny - recenzja
Fot. Disney

Wcześniej pojawiały się informacje, że Łotr 1 będzie niczym „Gwiezdnowojenny Szeregowiec Ryan” – te opinie są mocno przesadzone, ale trzeba zaznaczyć tu jedno – to  najmroczniejszy ze wszystkich filmów osadzonych w świecie stworzonym przez George’a Lucasa. Trwa wojna, a ta jest okrutna i nie bierze jeńców. Mamy tutaj zupełnie świeże spojrzenie na Rebeliantów. W końcu możemy uwierzyć w ich walkę. To już nie jest tylko i wyłącznie walka dobra ze złem – Gareth Edwards jeszcze mocniej pobrudził tę rzeczywistość, pokazując bohaterów moralnie niejednoznacznych. Nawet jeśli stoją po tej samej stronie.

Bohaterowie z krwi i kości

Łotr 1 Gwiezdne wojny - recenzja
Fot. Disney

A jeśli już mowa o bohaterach to ciężko się tu do kogoś przyczepić. Główna bohaterka Jyn Erso (w tej roli Felicity Jones) jest charyzmatyczna, nieustępliwa i co najważniejsze – nie irytuje jak Rey w Przebudzeniu Mocy. Partneruje jej walczący od dziecka w szeregach Rebelii Cassian Andor (Diego Luna), który jest świetnie skonstruowaną postacią – w pierwszej chwili skojarzenia z Hanem Solo nasuwają się same, ale to tylko pozory. Bohaterowie drugoplanowi też są stworzeni z krwi i kości, a na pierwszy plan wysuwa się oczywiście nowy droid – K-2SO (Alan Tudyk), który w odpowiednich momentach rozładowuje napięcie. Robi to z taką gracją, że nawet najbardziej suche żarty są w stanie wywołać uśmiech na twarzy. Nie myślcie jednak, że to fajtłapowaty C-3P0, ani wesoły R2D2 czy też BB-8.




Równie dobrze prezentuje się też Ciemna Strony Mocy. Orson Krennic (główny zły w Łotrze 1 odgrywany przez Bena Mendelsohna) to postać ciekawie rozpisana, ale też poprowadzona bardzo ostrożnie. Nie próbowano z nim aż tak szarżować jak w przypadku Kylo Rena, ale też są ku temu powody. Powracają starzy znajomi i kto widział zwiastuny, to wie o kim mowa. A niespodzianek jest więcej!

Klimat, klimat i jeszcze raz klimat!

Łotr 1 Gwiezdne wojny - recenzja
Fot. Disney

I te wszystkie powroty, poukrywane różne smaczki i nawiązania, nie są już tak łopatologicznie prezentowane jak w Przebudzeniu Mocy i odkrywanie ich, sprawia strasznie dużą frajdę fanom, ale nie odrywa aż tak bardzo od samego filmu. A klimat jest naprawdę świetny – w dużej mierze przez odpowiedni montaż, znakomite scenografie i rewelacyjne efekty specjalne. Połączenie tradycyjnych efektów z komputerowymi daje wrażenie realności, a że przy okazji całość rozgrywa się przed wydarzeniami z oryginalnej trylogii – wszystko jest tutaj odpowiednio zużyte, brudne i wręcz namacalne.

Łotr 1 – czy warto pójść do kina?

Łotr 1 Gwiezdne wojny - recenzja
Fot. Disney

Oczywiście – zdarzają się ckliwe momenty, fabularne pójście na skróty czy też zbyt pompatyczne chwile. Jednak takich Gwiezdnych wojen jeszcze nie widzieliśmy. Obserwowanie zwyczajnych wojaków stojących po jednej ze stron to zupełnie inne podejście. Jest MOC, ale w zupełnie innej formie. I właśnie dlatego warto przekonać się na własnej skórze, że można z tego uniwersum wycisnąć jeszcze wiele. Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie to dobry film w zupełnie innym stylu, niż to co dotychczas oglądaliśmy. Zdecydowanie – chcemy więcej spin-offów!





ZOBACZ TAKŻE: 10 mniej znanych ciekawostek o Gwiezdnych wojnach

***

Jeśli chcecie spoilerów i dokładniejszych informacji – dział komentarzy jest Wasz.

Łotr 1. Gwiezdne wojny – podsumowanie

8.5

Plusy:
+ niejednoznaczni bohaterowie
+ militarny klimat
+ drugoplanowe postacie
+ świetne połączenie tradycyjnych efektów z komputerowymi
+ znakomity design lokacji
+ wiele smaczków dla fanów Star Wars
+ nostalgia
+ naturalność
Minusy:
- sztuczna ckliwość w kilku momentach
- dużo wątków na początku
- kilka scenariuszowych dziur i pójścia na skróty
- przydługi finał

Ocena8.5
Reader Rating: ( 10 votes ) 7.2

  • mihau

    Zgadzam się w pełni z recenzja, jednak nie jest to pierwszy ale trzeci spin-off. Pierwsza była Przygoda wśród Ewoków a potem Ewoki Bitwa o Endor. Właściwe to jeszcze starszy jest Holiday Special, ale ten film od biedy da się upchać ze względu na bohaterów jako cześć sagi…