Home Artykuły Twórca serialu Z archiwum X: Pędzimy już pełną parą [WYWIAD]

Twórca serialu Z archiwum X: Pędzimy już pełną parą [WYWIAD]

Twórca serialu Z archiwum X: Pędzimy już pełną parą [WYWIAD]

W styczniu 2016 roku, po ponad dekadzie przerwy, legendarny serial powrócił na ekrany. 4 stycznia 2018 roku zadebiutuje zaś nowy sezon, o którym rozmawiamy z showrunnerem Z archiwum X, Chrisem Carterem.

Marcin Zwierzchowski: Obecny sezon jest drugim po wielkim powrocie „Z archiwum X” do telewizji po ponad dekadzie przerwy. Czego ten powrót pana nauczył?

Chris Carter: Nie ma czegoś takiego jak podręcznik opisujący najlepsze metody „ożywiania” serialu, który zniknął z ekranów przed dwunastu laty, a którego historia sięga dwudziestu pięciu lat. Nikt nie był w stanie nauczyć mnie, jak to zrobić. Zadanie, które przede mną stało wiązało się z tym, że miałem tworzyć zarówno dla starych fanów, jak i dla nowych widzów, których może nawet nie było jeszcze na świecie, gdy „Archiwum” debiutowało. I nie mogłem zaniedbać ani jednych, ani drugich. Stąpamy więc tu po cienkiej linii.

Według naszego drugiego producenta wykonawczego, Glena Morgana, w dziesiątym sezonie dopiero się rozpędzaliśmy, a w jedenastym pędzimy już pełną parą.

MZ: Fani dosyć krytycznie ocenili powrót „Archiwum” w dziesiątym sezonie. Będziecie jakoś reagować na tę krytykę, zmieniać coś w swoim podejściu w kolejnej serii?

ChC: Trudno mi się do tego odnieść. Uważam, że dziesiąty sezon był bardzo udany, scenariusze były bardzo dobre, że w jedenastym będzie podobnie. Ale czy czegoś się nauczyliśmy przez ten czas? Tak. Jak mówiłem, musieliśmy rozgryźć, jak powrócić po tak długiej przerwie, teraz jednak już mamy wszystko przepracowane i nabraliśmy rozpędu.

MZ: Kontynuowanie opowieści, którą kocha tak wielu ludzi, musi być przytłaczające.

ChC: Jest. Wracając do „Archiwum” po latach braliśmy na siebie ogromna odpowiedzialność, bo musieliśmy sprostać oczekiwaniom mnóstwa ludzi. Ostatecznie można jednak próbować zadowolić samych siebie, to celujemy.

Wspaniałą rzeczą, jeżeli chodzi o „Z archiwum X”, z naszej perspektywy, jest to, że pisaliśmy scenariusze o rzeczach, które nas interesowały, a okazało się, że interesują one także wiele innych osób.

MZ: W jedenastym sezonie pojawi się William?

ChC: Tak, rozwijamy jego historię. To reakcja na uwagi fanów, którzy odnieśli wrażenie, że poprzednio nie wykorzystaliśmy jego potencjału – w jedenastym sezonie idziemy w bardzo interesującą stronę.

Z archiwum X - wywiad
X-Files © Fox and its related entities. All rights reserverd.

MZ: I nowy sezon stanowi bezpośrednią kontynuację poprzedniego?

ChC: Zgadza się, wracamy do Muldera i Scully dokładnie w momencie, gdzie zostawiliśmy ich w dziesiątej serii. Ta kończy się cliffhangerem, więc tu pokazujemy jego rozwiązanie.

MZ: Czy istnieje jakiś większy plan jeżeli chodzi o nowe archiwum, w sensie, na ile sezonów jest zaplanowane?

ChC: Nie myślałem o tym.

MZ: „Z archiwum X” debiutowało w latach 90., w zupełnie innym krajobrazie telewizyjnym, jeżeli chodzi o to, co w telewizji wolno pokazywać i mówić. Gdybyś dziś tworzył ten serial od podstaw, byłby taki sam?

ChC: Nic by się nie zmieniło, bo „Archiwum” emitowane jest na stacji otwartej, te obostrzenia więc wciąż obowiązują – nie wolno nam pokazywać golizny, musimy unikać wulgarnego języka. Tak że to nie kwestia czasu, ale stacji – gdyby „Archiwum” było pokazywane na kablówce, mogłoby być inne.

MZ: Mając taki wybór, zmieniłbyś coś?

ChC: Nie. „Archiwum” pozostałoby dokładnie takim samym.

MZ: Klimat dla teorii spiskowych jest obecnie nieco inny, niż w latach 90., bo w mediach coraz trudniej odróżnić jest prawdę od tzw. fake newsów. Jak wpływa to na wasz serial, który tak mocno na tych teoriach się opiera?

ChC: To interesujące zagadnienie. Fundamentem „Archiwum” od zawsze był naukowy sceptycyzm Scully i jej przekonanie, że z pomocą nauki odkryje prawdę, jej wiara w dowody naukowe jako narzędzie poznania prawdy. Obecnie natomiast nauka jest lekceważona, a bardziej ufa się głosicielom teorii spiskowych, wszystko jest więc do góry nogami. Musimy więc na to reagować i reagujemy w nowym sezonie.

MZ: Jak?

ChC: Zauważając właśnie takie odwrócenie. Poruszamy też temat obecnego krajobrazu politycznego w Stanach Zjednoczonych i na świecie, choć nie zdradzę, jak to robimy, by uprzedzać serialu. Każdy odcinek nowego sezonu nawiązuje jednak do rzeczywistości.

MZ: Decyzja o „ożywieniu” „Z archiwum X” była łatwa? Ile trwało to, od pomysłu, by powrócić, do realizacji?

ChC: Jakieś dwa i pół roku temu odebrałem telefon z informacją, że David i Gillian chcą wrócić i kręcić kolejne sezony „Archiwum”, oraz pytaniem, czy ja również chciałbym wrócić. Odpowiedziałem: tak.

MZ: To David i Gillian zainicjowali ten proces? Czy Fox?

ChC: Sądzę, że powrotu chciał Fox, porozmawiali więc z Daviem i Gillian, a gdy ci się zgodzili, zadzwoniono do mnie.

***

Wywiad przeprowadził Marcin Zwierzchowski – redaktor „Nowej Fantastyki”, współpracownik „Polityki”, szef projektu Storytel Original, w ramach którego produkowane są oryginalne seriale audio. Jego teksty znajdziecie na marcinzwierzchowski.pl oraz na profilu facebookowym Kulturalny Człowiek.