Ile trwa Spider-Man: Miles Morales i czy to gra na jeden wieczór?

0 Comments

Ile trwa Spider-Man: Miles Morales i czy to gra na jeden wieczór?

Jeśli zastanawiasz się, ile trwa Spider-Man: Miles Morales, to odpowiedź brzmi: to zależy, ale raczej nie jest to gigant na kilkadziesiąt godzin. To jedna z tych gier, które można skończyć dość szybko, ale przy okazji naprawdę dobrze się bawić. I właśnie dlatego budzi tyle pytań — bo z jednej strony wygląda jak duża produkcja, a z drugiej wielu graczy kończy ją zaskakująco sprawnie.

Jako ktoś, kto podchodzi do takich tematów bardziej z perspektywy zwykłego odbiorcy niż encyklopedii gamingu, powiem wprost: długość tej gry jest jednocześnie jej zaletą i drobnym minusem. Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od przygody z Milesem. Jedni powiedzą, że to idealnie skondensowana historia, inni że przydałoby się trochę więcej mięsa.

Ile godzin zajmuje przejście Spider-Man: Miles Morales?

Najkrótsza i najbardziej uczciwa odpowiedź jest taka: główny wątek w Spider-Man: Miles Morales zajmuje zwykle około 7–10 godzin. Jeśli grasz spokojnie, nie przeskakujesz dialogów i od czasu do czasu zatrzymasz się przy aktywnościach pobocznych, częściej będzie to bliżej 9 lub 10 godzin niż 7. To nie jest więc kolos pokroju ogromnych RPG-ów, tylko raczej zwarta, filmowo poprowadzona przygoda.

Gdy ktoś pyta, ile trwa Spider-Man: Miles Morales, często ma na myśli nie tylko sam finał fabuły, ale też takie „normalne” granie. A normalne granie wygląda tak, że trochę latasz po mieście, robisz poboczne aktywności, testujesz umiejętności Milesa i po prostu chłoniesz klimat zimowego Nowego Jorku. W takim wariancie czas rozgrywki rośnie zwykle do około 10–15 godzin.

Jeśli natomiast należysz do osób, które chcą zobaczyć wszystko, odblokować większość zawartości, wykonać zadania poboczne i wyczyścić mapę, wtedy można mówić o mniej więcej 15–20 godzinach. Dla części graczy to wciąż niedużo, ale trzeba pamiętać, że Miles Morales od początku był projektowany jako bardziej kameralna odsłona niż pełnoprawny, ogromny sequel.

To zresztą czuć. Gra nie męczy sztucznym przeciąganiem historii, nie zasypuje dziesiątkami mało istotnych aktywności i nie próbuje na siłę udawać, że jest większa, niż jest w rzeczywistości. Z perspektywy gracza to bywa odświeżające, choć jeśli liczysz na przygodę na cały miesiąc, możesz poczuć lekki niedosyt.

Dlaczego ta gra jest krótsza niż Marvel’s Spider-Man?

Tu warto uporządkować jedną rzecz: Spider-Man: Miles Morales nie był od początku pomyślany jako gigantyczna kontynuacja pierwszego Marvel’s Spider-Man. To bardziej samodzielna, mniejsza historia osadzona w tym samym świecie. Coś pomiędzy dużym dodatkiem a pełną grą — i właśnie stąd bierze się jej długość.

W praktyce oznacza to, że twórcy postawili na bardziej zwarte tempo. Fabuła szybciej przechodzi do sedna, mniej tu rozbudowanych wątków pobocznych związanych z główną historią, a sama mapa, choć nadal efektowna, nie jest wykorzystywana w tak rozciągnięty sposób jak w większych produkcjach open world. To nie musi być wada. Czasem lepiej dostać 10 godzin konkretu niż 25 godzin zawartości rozwodnionej jak herbata po trzecim zalaniu.

Z drugiej strony, jako krytycznie nastawiony nowicjusz, rozumiem też głosy rozczarowania. Gdy widzisz markę Spider-Man, świetną oprawę i wysoką jakość wykonania, naturalnie oczekujesz czegoś naprawdę dużego. A potem okazuje się, że historia kończy się szybciej, niż się spodziewałeś. Nie dlatego, że jest zła — wręcz przeciwnie — tylko dlatego, że po prostu chciałoby się dłużej pobyć z tym bohaterem.

To trochę jak z dobrym filmem superbohaterskim, który trwa idealne dwie godziny i zostawia apetyt na więcej. Niby wszystko działa, niby nie ma dłużyzn, ale po seansie pojawia się myśl: serio, to już koniec? Miles Morales działa właśnie na tej zasadzie. Jest krótki, ale przez to całkiem intensywny.

Od czego zależy czas przejścia gry?

Nie ma jednej uniwersalnej liczby, bo czas przejścia Spider-Man: Miles Morales zależy od stylu grania. Jeśli jesteś typem gracza, który biegnie od znacznika do znacznika i skupia się wyłącznie na misjach fabularnych, skończysz grę szybciej. Jeżeli jednak lubisz eksplorować, robić zdjęcia, sprawdzać aktywności poboczne i po prostu bujać się na pajęczynie między budynkami, czas automatycznie rośnie.

Duże znaczenie ma też poziom trudności. Na wyższych poziomach niektóre starcia mogą zająć więcej czasu, bo trzeba grać ostrożniej i lepiej wykorzystywać umiejętności Milesa. To nie jest może gra ekstremalnie trudna, ale jeśli dopiero oswajasz się z systemem walki, możesz spędzić trochę więcej czasu na pojedynkach i powtórkach.

Kolejna sprawa to podejście do zadań pobocznych. W Miles Morales nie są one tylko zapychaczem. Część z nich naprawdę buduje klimat dzielnicy, relacje bohatera z mieszkańcami i poczucie, że to Spider-Man „z sąsiedztwa”, a nie tylko maszyna do widowiskowych walk. Jeśli grasz dla klimatu, trudno je ignorować. A jeśli trudno je ignorować, to wiadomo — licznik godzin rośnie.

Nie bez znaczenia jest też to, czy celujesz w trofea albo pełne ukończenie gry. Dla jednych napisy końcowe oznaczają koniec zabawy. Dla innych to dopiero początek czyszczenia mapy i zdobywania wszystkiego, co się da. W tym drugim przypadku odpowiedź na pytanie, ile trwa Spider-Man: Miles Morales, będzie wyraźnie wyższa.

No i jest jeszcze zwykły ludzki czynnik: zachwyt miastem. Ta gra ma bardzo przyjemny rytm poruszania się po Nowym Jorku. Samo przemieszczanie się bywa tak satysfakcjonujące, że człowiek marnuje — albo, jeśli wolisz, inwestuje — dodatkowe godziny tylko po to, żeby polatać po mieście. Trudno to uznać za stratę czasu, skoro właśnie wtedy najmocniej czuć superbohaterski klimat.

Czy krótki czas gry to wada?

To jest chyba najciekawsze pytanie wokół tej produkcji. Bo kiedy słyszysz, że gra trwa około 8–10 godzin, odruchowo możesz pomyśleć: mało. I jasne, na papierze to nie wygląda imponująco, zwłaszcza dziś, gdy wiele gier próbuje zatrzymać gracza na dziesiątki godzin. Tylko że długość sama w sobie nie decyduje o jakości.

Spider-Man: Miles Morales ma tę przewagę, że rzadko się rozwleka. Fabuła jest całkiem dynamiczna, misje są zróżnicowane, a rozwój bohatera daje poczucie progresu bez niepotrzebnego mielonka. Nie ma tu przesadnego pompowania zawartości, które często kończy się tym, że połowę gry wykonujesz rzeczy tylko dlatego, że twórcy musieli czymś zapełnić mapę.

Jednocześnie nie będę udawał, że każdy powinien być zachwycony. Jeśli kupujesz grę z myślą o bardzo długiej przygodzie, to Miles Morales może wypaść skromnie. Szczególnie jeśli wcześniej grałeś w pierwszego Spider-Mana i liczysz na podobną skalę. Wtedy można odnieść wrażenie, że to bardziej świetnie zrobiony epizod niż pełnowymiarowa epopeja.

Moim zdaniem problem nie leży w tym, że gra jest krótka, tylko w oczekiwaniach. Jeśli wiesz, że to bardziej kompaktowa opowieść, łatwiej docenić jej tempo i skupienie. Jeśli natomiast wchodzisz w nią z myślą, że dostaniesz gigantyczną kontynuację, rozczarowanie jest niemal wpisane w pakiet. To trochę kwestia ustawienia sobie właściwej perspektywy jeszcze przed rozpoczęciem zabawy.

Z perspektywy bloga o filmach to zresztą ciekawy przypadek, bo Miles Morales działa trochę jak dobrze zmontowany blockbuster. Nie ciągnie się bez końca, ma konkretny rytm, mocne sceny i wyraźny finał. Czy chciałoby się więcej? Jasne. Ale to nie zmienia faktu, że całość potrafi zostawić bardzo dobre wrażenie.

Dla kogo ten czas rozgrywki będzie idealny?

Krótko mówiąc: dla osób, które nie mają ochoty ani czasu na kolejną ogromną grę-usługę. Spider-Man: Miles Morales dobrze trafia do graczy, którzy chcą przeżyć konkretną historię, poczuć superbohaterski klimat i nie spędzać trzech tygodni na odhaczaniu setek ikonek. To tytuł przyjazny dla ludzi, którzy lubią domknięte doświadczenia.

To również dobra opcja dla tych, którzy wracają do grania po przerwie albo po prostu nie siedzą w nim bardzo głęboko. Nie trzeba tu studiować skomplikowanych systemów, czytać tabelek i planować buildu na kartce. Gra jest przystępna, widowiskowa i łatwa do „wejścia”, a jej długość sprawia, że nie zdąży zmęczyć.

Z drugiej strony, jeśli jesteś graczem nastawionym na maksymalizowanie czasu za każdą wydaną złotówkę, możesz mieć mieszane uczucia. W takim podejściu 8–10 godzin głównej fabuły nie zawsze wygląda atrakcyjnie. Owszem, można dołożyć aktywności poboczne i kompletowanie zawartości, ale to nadal nie będzie moloch na 50 godzin.

Właśnie dlatego najlepiej myśleć o tej grze nie w kategoriach „czy jest długa?”, tylko „czy ten czas jest dobrze wykorzystany?”. I tutaj odpowiedź wypada już dużo lepiej. Bo nawet jeśli Miles Morales nie trwa bardzo długo, to przez większość czasu daje poczucie, że dzieje się coś sensownego. A to wcale nie jest takie oczywiste w dzisiejszych grach.

Jeśli więc pytasz po prostu, ile trwa Spider-Man: Miles Morales, to najrozsądniej przyjąć taki skrót: około 8–10 godzin na samą fabułę, około 10–15 godzin przy bardziej naturalnym graniu i mniej więcej 15–20 godzin przy chęci zobaczenia prawie wszystkiego. To nie maraton, ale też nie demo na wieczór. Raczej zwięzła, dobrze podana przygoda, która wie, kiedy zejść ze sceny.

Najczęściej zadawane pytania

Ile trwa główny wątek Spider-Man: Miles Morales?

Najczęściej około 7–10 godzin. Wszystko zależy od tempa gry, poziomu trudności i tego, czy skupiasz się wyłącznie na fabule.

Ile godzin zajmuje ukończenie gry w 100%?

Pełne ukończenie Spider-Man: Miles Morales zwykle zajmuje około 15–20 godzin. Jeśli polujesz na wszystkie aktywności i trofea, czas może być nieco dłuższy.

Czy Spider-Man: Miles Morales jest krótszy od pierwszego Spider-Mana?

Tak, wyraźnie krótszy. To bardziej kompaktowa, samodzielna historia niż rozbudowana produkcja na skalę pierwszego Marvel’s Spider-Man.

Czy da się skończyć Spider-Man: Miles Morales w jeden dzień?

Tak, jest to możliwe, szczególnie jeśli grasz głównie fabułę i masz kilka wolnych godzin. Dla większości graczy będzie to jednak raczej gra na dwa lub trzy wieczory.

Czy zadania poboczne mocno wydłużają rozgrywkę?

Tak, ale nie przesadnie. Dodają kilka dodatkowych godzin i sprawiają, że świat gry wydaje się pełniejszy, ale nie zamieniają jej w ogromny tytuł na dziesiątki godzin.

Czy długość gry jest odpowiednia dla początkujących graczy?

Zdecydowanie tak. Krótszy czas rozgrywki i przystępna konstrukcja sprawiają, że to dobra propozycja dla osób, które nie chcą zaczynać od bardzo rozbudowanych gier.

Czy warto kupić Miles Morales, jeśli nie lubię długich gier?

Tak, to jedna z jego zalet. Gra oferuje zwartą historię, dobre tempo i nie przeciąga zabawy na siłę, więc może przypaść do gustu osobom zmęczonym zbyt wielkimi produkcjami.

Czy po ukończeniu fabuły jest jeszcze co robić?

Tak, po napisach końcowych można wrócić do aktywności pobocznych, rozwijać postać i kompletować zawartość. To dobry sposób, by wydłużyć zabawę o kilka godzin.

Dodaj komentarz