Home Newsy Cała prawda o Mute! Nowy, cyberpunkowy film Netflixa pierwotnie miał być…

Cała prawda o Mute! Nowy, cyberpunkowy film Netflixa pierwotnie miał być…

Cała prawda o Mute! Nowy, cyberpunkowy film Netflixa pierwotnie miał być…

Na platformie Netflix zadebiutował nowy pełnometrażowy film. Jak się jednak okazało, pierwotna wersja Mute posiadała zupełnie odmienną formę.

Twórcy starali się o realizację Mute przez 16 lat! Projekt w pewnym momencie planowany był nawet jako animacja motion-pictures – w tej technice zrealizowano m.in. Ekspres polarny. Niestety, długi proces produkcji skutecznie porzucił wizję twórców. Historia przez pewien czas rozpatrywana była również jako scenariusz komiksu z wydawnictwa Dark Horse. Ostatecznie Duncan Jones oraz Mute odnaleźli swój dom u Netflixa.

Przykucie uwagi producentów

Duncan Jones zasłynął jako reżyser kina SF. W jego dorobku odnaleźć można kosmiczny Moon oraz Kod nieśmiertelności, stawiający kluczowe pytania gatunku fantastyczno-naukowego. Nic dziwnego, że twórca – na fali popularności Blade Runnera 2049 – w końcu doczekał się realizacji Bez słowa. W wywiadzie dla Deadline Jones zdradził, że wykorzystał każdy możliwy sposób, aby przykuć uwagę wytwórni filmowych:

W pewnym momencie próbowaliśmy wzbudzić zainteresowanie, opowiadając naszą historię w formie animacji. To byłoby motion pictures generowane komputerowo.

Niestety, nawet w takiej formie przedsięwzięcie nie znalazło dla siebie wydawców.

Mute zdjęcie z filmu
Fot. Netflix

Animacje dla dorosłych nie są dla nas…

Dziś reżyser i scenarzysta doskonale zdaje sobie sprawę, co sprawiło trudności w realizacji animowanego projektu. Wytwórnie bały się, że produkt z kategorią wiekową R (wyłącznie dla pełnoletniego odbiorcy) nie sprzeda się wśród dorosłych odbiorców:

Scenariusz nie był dla nas wygodny – zbyt wiele w nim mroku i trudnych tematów. Studia produkcyjne nie były również zainteresowane przez niekonwencjonalną historię, którą chcieliśmy im zaoferować. 

Wytwórnie faktycznie unikają podobnych projektów. Czołowym przykładem może być tutaj adaptacja Pinokia przez Guillermo del Toro. Twórca Kształtu wody planował opowiedzieć historię nieszczerej lalki w realiach nazistowskich Włoszech, gdy u władzy stał Benito Mussolini. Z przyczyn niekownecjonalnego tematu oraz trudnej problematyki del Toro musiał porzucić swój projekt, gdyż przez długie lata nie znalazł dla niego wydawców.

Z drugiej strony widowiska cyberpunkowe rzadko uzyskują satysfakcjonujące wyniki sprzedaży – dowodem tego jest zeszłoroczny Blade Runner 2049. Choć widowisko okrzyknięte zostało mianem kinematograficznego majstersztyku przez wiele środowisk, film zarobił w kinach na całym świecie marne 259,2 mln $ (koszty realizacji wyniosły natomiast 150 mln $). Nic dziwnego, że studia filmowe unikają podobnych widowisk.

Jak wyznaje Duncan Jones, dopiero producent Stuart Fenegan zdołał pogodzić kwestię budżetu oraz obsady – wtedy filmem zainteresował się Netflix.

ZOBACZ TAKŻE: TOP 30: najlepsze filmy – Netflix. Co warto obejrzeć?