Home Newsy Co scenarzystka serialu Wiedźmin sądzi o książkach Andrzeja Sapkowskiego?

Co scenarzystka serialu Wiedźmin sądzi o książkach Andrzeja Sapkowskiego?

Co scenarzystka serialu Wiedźmin sądzi o książkach Andrzeja Sapkowskiego?

Lauren S. Hissrich, showrunnerka serialu Wiedźmin realizowanego przez Netflixa, regularnie dzieli się z fanami informacjami o swoim podejściu do produkcji. A co sądzi o książkach Sapkowskiego? Co jej się najbardziej podobało?

W sieci zaczęło być głośno w momencie, gdy autorka wrzuciła do sieci grafikę z logotypem Wiedźmina, która z naszych źródeł, nie jest oficjalnym logotypem. Zresztą, scenarzystka później ten tweet usunęła i zastąpiła go innym. Jednak znacznie ważniejsze jest to, że showrunnerka jest bardzo otwarta i chętnie odpowiada na pytania fanów.

Co twórczyni ceni mocno w książkach Sapkowskiego? Silne kobiety!

Gdy padło pytanie o jej wrażenie związane z książkami Andrzeja Sapkowskiego i co w nich najbardziej lubi oraz ceni, ta nie miała oporów, by się mocno rozpisać. Na początku zwróciła uwagę na to, że w telewizyjnych produkcjach fantastycznych brakuje silnych kobiecych bohaterek pierwszoplanowych. Zupełnie inaczej jest w opowiadaniach i sadze wiedźmińskiej:

„Powiedziałam to już wcześniej, powiem jednak jeszcze raz, nie zamierzam w żadnym wypadku narzucać na materiał źródłowy ostrej i piskliwej feministycznej perspektywy. Chcę jedynie, aby widzowie [przez identyfikowanie się z bohaterami – przyp. tłumacza] mogli odnaleźć siebie w gatunku, który tak kochają. Kiedy przeczytałam książki o Wiedźminie byłam zachwycona. Sapkowski wykonał za mnie najcięższą robotę. Kobiety w jego książkach są silne, ale i z problemami, złożone, odważne, ale i czasem zlęknione, są prawdziwe, seksowne, zabawne i mroczne jak diabli. Bohaterki jego książek są wszystkimi kobietami jakie znam.”

Złożone postacie i brak jednolitego podziału na „dobro i zło”

Zwróciła również uwagę na przedstawienie potworów oraz charakterystycznego braku podziału w książkach Sapkowskiego na „dobro i zło” oraz roli Geralta w tym jakże złożonym świecie:

„Co dzieje się, gdy to dobro faktycznie tworzy zło? Nivellen, Strzyga, Renfri, Silvan – to postacie, które dostosowały się do napotkanych okoliczności. Czy to nie jest najbardziej ludzka reakcja z możliwych? I Geralt, który jest rzadkim przypadkiem neutralnego człowieka w tym świecie podziałów. Człowieka, który nagle zostaje zderzony z ideą przeznaczenia, która jest zdefiniowanym z góry kierunkiem działań. Gdzie więc stawia to jego? Jak może pozostać ostoją stabilności?”

Lauren S. Hissrich żyje Wiedźminem!





Lauren S. Hissrich przekonuje, że czytała wszystkie książki, często je słucha w formie audiobooków, grała gry, czyta ciągle Reddita i fanowskie strony związane z Wiedźminem. Zanurzyła się w tym świecie totalnie. Jak sama twierdzi, nie zawsze czuje co Geralt, Ciri, Yen czy ktokolwiek inny powinien zrobić, poczuć lub pomyśleć w konkretnej sytuacji. Przyznaje, że dla niej jako scenarzystki, jest to przerażające i bardzo stresujące, ale jednocześnie stanowi najlepszą część tej pracy. Podsumowuje swoją wypowiedź słowami:

„Ponieważ Wiedźmin nie jest jedną “rzeczą”, jest czymś różnym dla tak wielu ludzi, włącznie ze mną. To właśnie w nim kocham.”

Jeśli szukacie więcej spostrzeżeń scenarzystki, to koniecznie śledźcie jej oficjalny profil na twiterze oraz przeczytajcie przetłumaczone pytania i odpowiedzi, które dostępne są w serwisie Wykop.

Scenariusz do pilota zakończony

Scenarzystka zaś niedawno pochwaliła się dość wymownym zdjęciem przedstawiającym informacje, że prace nad fabułą pierwszego odcinka zostały zakończone:

W ramach oczekiwań…

Kiedy premiera Wiedźmina? Spekuluje się, że serial zobaczymy nawet pod koniec 2018 roku. A na ten moment możemy sobie nieco pomarzyć, jak mogłoby wyglądać intro do Wiedźmina, a w ramach oczekiwań – zobaczyć świetny czeski film krótkometrażowy.

ZOBACZ TAKŻE: Andrzej Sapkowski NIE PRACUJE przy serialu Wiedźmin Netflixa