Home Newsy Jak powinien wyglądać zwiastun filmu? Na pewno nie jak trailer Jurassic World: Upadłe królestwo

Jak powinien wyglądać zwiastun filmu? Na pewno nie jak trailer Jurassic World: Upadłe królestwo

Jak powinien wyglądać zwiastun filmu? Na pewno nie jak trailer Jurassic World: Upadłe królestwo

Nie raz, nie dwa w historii kina oddział marketingu ścierał się z autorską wizją twórców. Colin Trevor przyznał, że wścieka się na kampanię promocyjną Jurassic World: Upadłe królestwo. Jego zdaniem trailer rzekomo zaspoilerował część widowiska. Jak zatem powinien wyglądać zwiastun filmu? 

Jurassic World: Upadłe królestwo nie był dobrym widowiskiem. Jego fabuła została rozdarta gdzieś pomiędzy sprawnym kinem katastroficznym a pretensjonalną wariacją nad gotyckim motywem potwora Frankensteina. Osobiście uważam go za jeden z bardziej rozczarowujących blockbusterów 2018 roku (obok Deadpoola 2 oraz Hana Solo: Gwiezdne Wojny – Historie). Scenarzysta filmu, Colin Trevorrow, posiada inne powody do zmartwień. Jego zdaniem zwiastuny w zaspoilerowały fabułę widowiska.

Oddział marketingu kontra twórcy produkcji





To nie pierwszy raz, gdy dział marketingu ściera się z autorską wizją twórcy. Reżyser i scenarzysta Kingsman: Złoty Krąg, Matthew Vaughn, poczuł się dotknięty, gdy trailer zdradził powrót postaci Harry’ego Harta granego przez Colina Firtha (bohater został uznany za zmarłego w poprzedniej części). Równie rozczarowany kampanią marketingową pozostał Trevorrow. Scenarzysta i producent Upadłego królestwa pragnął, by w zwiastunie nie znalazła się scena myśliwych płynących przez ocean oraz T-Rexa ryczącego jak lew. Niestety, dział marketingu nie posłuchał filmowca.

Ciężko przyznać 100% racji Trevorrowi. Twórcę irytuje, że przemysł komercyjny stosuje w swoich działaniach pewne wytrychy percepcyjne, trafiające do szerokiej publiczności. Jurajska marka kojarzona jest z dinozaurami – na czele z T-Rexem – oraz egzotycznymi lokacjami. Dlatego materiały promocyjne posiadały w sobie imponujące ujęcia gigantycznego gada oraz elementy podróżnicze. Niestety, dział marketingu poprzez korzystanie z podobnych fragmentów filmu przy okazji zwiastunów, pozbawia je konkretnego kontekstu. Ostatecznie fragmenty widowisk – wcześniej zawarte w trailerze – nie robią już takiego wrażenia na dużym ekranie w trakcie seansu.

Z drugiej strony niedawna porażka finansowa Hana Solo pokazuje, jak duże znaczenie dla frekwencji na salach kinowych posiada dobrze poprowadzona kampania marketingowa. Dlatego – z całym szacunkiem, panie Trevorrorze – ale spece od sprzedaży raczej wiedzą, co robią.

Jak powinien wyglądać zwiastun filmu?

Nie sposób nie wskazać natomiast, że niektóre zwiastuny często przesadzają z nadmiernym zdradzaniem wątków z filmu. Nigdy nie zapomnę trailera drugorzędnej produkcji Nerve z Emmą Roberts w roli głównej. Dystopijna fabuła opierała się na motywie gry, którą musiała przejść protagonista. Problem polegał na tym, iż kampania marketingowa zdradziła każdy kolejny etap rozgrywki. W ten sposób napięcie filmu sięgnęło dna. Równie niekorzystnie wypadają zwiastuny komedii. Twórcy zwiastunów pakują w nich najzabawniejsze teksty czy gagi danej produkcji. Problem polega na tym, że często stanowią one puentę konkretnej sceny. Znając finałowy wydźwięk większości żartów, trudno czerpać frajdę z odbywanego seansu – by przytoczyć podobny dyskomfort na linii zwiastun-spoilery-fabuła przy okazji tegorocznych Strażników cnoty.

Jak zatem powinien wyglądać zwiastun kinowy? Wskazałbym na rzadką tendencję dwuminutowych trailerów, składających się wyłącznie z jednej, kompletnej sceny filmu (bez cięć montażowych, wprowadzonych specjalnie na potrzeby komercyjnego materiału). Przy okazji komedii mógłby to być konkretny gag, w horrorze – szokujący jumpscar podwyższający ciśnienie widzów na sali. Niestety, to zbyt idealistyczna wizja. Kino stanowi najbardziej komercyjne z mediów – dział twórczy (zwłaszcza w Hollywoodzie) ściśle powiązany jest z fachowcami od sprzedaży. Czeka nas zatem coraz więcej zwiastunów zdradzających treść produkcji.




Na podsumowanie dodam, że przy okazji pierwszego oficjalnego zwiastuna Jurassic World: Upadłe królestwo pokusiłem się na mały eksperyment. Dokładnie przeanalizowałem materiał, później – znając kinowe stereotypy i tropy fabularne – przewidziałem na portalu 35mm.pl potencjalną fabułę filmu. Pomyliłem się może w 10%. Zwiastuny, nie róbcie mi tego więcej…

ZOBACZ TAKŻE: Jurassic World: Upadłe królestwo ocenzurowany. Ukryto orientację seksualną jednej z bohaterek