Home Newsy Michał Żebrowski mógł zagrać w Wiedźminie od Netflixa. Dlaczego nie trafił do obsady?

Michał Żebrowski mógł zagrać w Wiedźminie od Netflixa. Dlaczego nie trafił do obsady?

Michał Żebrowski mógł zagrać w Wiedźminie od Netflixa. Dlaczego nie trafił do obsady?

W dorobku Michała Żebrowskiego pojawiła się jedna rola, o której aktor bez wątpienia chciałby zapomnieć. Mowa oczywiście o słynnej kreacji Geralta z Rivii, stworzonej na potrzeby polskiego serialu. Jak się okazuje, aktor mógł zagrać w Wiedźminie z Netflixa. Próbował nawet po raz drugi wejść do tej samej rzeki, ale mu się nie udało…

Kino polskie okresu transformacji nie jest szczególnie chwalebnym okresem rodzimej kinematografii. Błędy wówczas popełnione rzutowały nawet na filmy zrealizowane na początku XXI wieku. Jako naród nigdy nie radziliśmy sobie dobrze z kinem gatunkowym – Wiedźmin jest chyba tego najdosadniejszym przykładem. Oczywiście, dziś sytuacja powoli się zmienia. Zwłaszcza mały ekran dobrze znosi próbę trawestacji globalnych konwencji, nie tracąc przy tym rodzimego ducha i aktualnej problematyki. Chyba najdoskonalszym tego przykładem jest serial Rojst. Cofnijmy się jednak w czasie. Polski Wiedźmin był już wyszydzany niezliczone ilości razy, gumowy potwory tam zawarte to ulubiona alegoria krytyków, jeśli chodzi o sportretowanie kiepskich efektów specjalnych, zaś memy związane z niesławną produkcją systematycznie trafiają do sieci, chociaż od premiery minęło już 17 lat. Tymczasem Michał Żebrowski prawie zagrał w serialu Netflixa!



Michał Żebrowski mógł zagrać w Wiedźminie Netflixa

Szukanie superlatywów Wiedźmina z 2001 roku na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego przywodzi na myśl wygranie którejś z szalonych gier Jigsawa. Jest niewykonalne. Nieliczni wychwalają tylko kreację Michała Żebrowskiego, wcielającego się w postać Geralta z Rivii. Jak się okazuje, twórcy serialu Netflixa zaproponowali aktorowi udział w ich produkcji. O mały włos, a Żebrowski zaliczyłby krótkie cameo w amerykańskim Wiedźminie! Niestety, wszystkiemu zawinił kalendarz. Udzielając wywiadu Beacie Lubeckiej w Radiu ZET, aktor wyznał:

Ja się cieszę, że wreszcie Wiedźmin trafił w ręce profesjonalistów i że polska gra, polski bohater będzie miał szansę na realizację taką, na jaką zasługuje. Myślę, że Amerykanie sobie poradzą, oni się nie mylą, bo tam na kulturze się zarabia. Jeżeli już na kogoś stawiają, to bardzo, bardzo rzadko się mylą. Miałem propozycję od Netflixa zagrania w serialu, ale nie zdążyłem wysłać kasety. Nagrałem, wysłałem jeden dzień za późno, ale oni powiedzieli, że czas się skończył.

Jak myślicie, w kogo tym razem mógł wcielić się Michał Żeborwski?



Wiedźmin: wszystko, co wiemy o serialu Netflixa

Wkrótce zmutowanego łowcę potworów ze słowiańskiej mitologii zagra Henry Cavill. Ekipa wejdzie na plan zdjęciowy na początku listopada. Wiedźmin zadebiutuje na platformie streamingowej w okolicach 2020 roku. Fabuła skupi się na losach Geralta, Yennefer (granej przez Anyę Chalotrę) oraz Ciri (Freya Allan). Twórcy serialu podkreślają, że historia będzie bazowała na literackim pierwowzorze serii. Nie chcą inspirować się uniwersum gier, stworzonym przez CD Projekt RED. Serial powstanie w Budapeszcie, na Słowacji oraz w Afryce Południowej. Pierwszy sezon będzie liczył 8 odcinków trwających po godzinie każdy.

ZOBACZ TAKŻE: Tak wygląda Wiedźmin w stylu anime. Oglądalibyśmy!