Home Newsy Nadciąga duński serial Netflixa. A mi imponuje sposób działania giganta. To świetna reklama innych krajów!

Nadciąga duński serial Netflixa. A mi imponuje sposób działania giganta. To świetna reklama innych krajów!

Nadciąga duński serial Netflixa. A mi imponuje sposób działania giganta. To świetna reklama innych krajów!

Skandynawia opustoszała w wyniku śmiertelnego wirusa. Udało się przeżyć tylko grupce młodych ludzi – walczą o przetrwanie w niekorzystnych warunkach. Na platformę Netflix nadciąga duński serial The Rain.

„Unikaj deszczu, by żyć” brzmi hasło reklamowe nowej produkcji Netflixa, która już w maju trafi na platformę streamingową. The Rain opowie o losach dwójki rodzeństwa, starających się przetrwać w postapokaliptycznej Skandynawii. Mieszkańcy krajów Europy Północnej zostali uśmierceni w wyniku rozpowszechnienia się, groźnego wirusa. Po sześciu latach ukrywania się w bezpiecznym schronieniu, bohaterowie produkcji zdecydują się dołączyć do grupy ocalałych. Wspólnie ruszą na poszukiwania jakichkolwiek form ludzkiej cywilizacji.

Serial The Rain będzie pierwszą produkcją Netflixa, zrealizowaną przez Duńczyków.

Postapokalipsa w Danii – brzmi ciekawie!

Twórcami serialu zostali Jannik Tai Mosholt, Esben Toft Jacobsen oraz Christian Potalivo. Zwiastun The Rain wskazuje, że realizatorzy bez problemu odnaleźli się w postapokaliptycznej estetyce ukazanej historii. Poszczególne kadry korespondują z wizerunkiem opuszczonego Londynu z 28 dni później (choć naturalnie nie są tak spektakularne). Z drugiej strony motyw śmiertelnego wirusa oraz kształtujących się, nowych cywilizacji przypomina fabułę Bastiony pióra Stephena Kinga.

W tym wypadku zapożyczenia z innych tekstów kultury nie rzucają się tak mocno w oczy, jak np. plagiat Co robimy w ukryciu w najnowszej kampanii marketingowej Eurobanku. Motyw postapokalipsy na stałe zakorzenił się w języku popkultury, a twórcy na wiele sposobów próbowali reinterpretować wątek zagłady ludzkości. Najczęściej podobna fabuła wiązała się z nurtem zombie movie, choć streampunkowe tytuły, takie jak Mad Max, skutecznie udowodniły, że klęska człowieka nie zawsze musi wiązać się z nadejściem żywych trupów.

Z takiego założenia wyszli zresztą twórcy The Rain. Zwiastun podkreśla duszną i napiętą atmosferę produkcji, obejdzie się jednak bez chwytów czy istot utożsamianych z gatunkiem kina grozy. The Rain przypomina klimatyczny, mroczny thriller – coś na kształt pierwszych sezonów The Walking Dead, tylko bez zombie.

Zobacz polski zwiastun serialu The Rain:

Doskonała strategia marketingowa Netflixa

Żyjemy w ciekawych czasach. Millenialsi – do których pokolenia niewątpliwie się zaliczam – mieli okazję obcować właściwie z każdym medium rynku kinematograficznego. Na pułkach w moim pokoju wciąż stoją stare kasety VHS, a obok nich płyty DVD. Nigdy jednak nie spodziewałem się, jak szybko materialne nośniki zostaną wyparte cyfrowymi platformami streamingowymi.

Nowym medium, które coraz skuteczniej szturmuje świat, staje się rynek usług streamingowych. Obecnie znajdujemy się na progu wielkiej wojny poszczególnych platform. Walt Disney wkracza z własną usługą, a w celach jej promocji zrealizuje aktorski serial z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Z drugiej strony Amazon rozbija skarbonkę z oszczędnościami, przeznaczając na powstanie dwóch sezonów Władcy Pierścieni imponującą kwotę 500 mln $.

Netflix doskonale wie, co dzieje się u konkurencji. W tym celu wysyła inteligentną laurkę do każdego kraju, w którym uruchomił swoją usługę. Pozwala zrealizować twórcom serial, którego akcja osadzona jest w konkretnym państwie. Równocześnie przekonuje mieszkańców danego kraju do założenia konta na platformie. W ten sposób powstał niemiecki Dark, a jeszcze w tym roku ukaże się polski 1983. Jestem pewien, że zdecydowanie większa część Polaków założy Netflixa, niechętnie sięgając po – bądź co bądź atrakcyjną – ofertę innych platform. Taka percepcja jest już głęboko zakorzeniona w poczuciu patriotyzmu każdego obywatela poszczególnych państw i żadne Śródziemie czy odległa galaktyka tego nie zmieni.

ZOBACZ TAKŻE: Najlepsze seriale Netflixa nie z USA. Co warto obejrzeć?
  • Adrian Kazanowski

    półkach*

  • Krzysztof Michalski

    Amazon robi jeszcze seriale o Conanie Barbarzyńcy i na podstawie serii książek Koło Czasu, ale, z jakiegoś powodu, mało kto o tym pisze, a szkoda