Home Newsy Quentin Tarantino mógł zostać reżyserem Władcy Pierścieni? Groźby i przemoc psychiczna wobec Petera Jacksona

Quentin Tarantino mógł zostać reżyserem Władcy Pierścieni? Groźby i przemoc psychiczna wobec Petera Jacksona

Quentin Tarantino mógł zostać reżyserem Władcy Pierścieni? Groźby i przemoc psychiczna wobec Petera Jacksona

Nie tylko próby gwałtu i molestowania. Harvey Weinstein wykorzystywał też przemoc psychiczną wobec swoich współpracowników. Przy okazji produkcji Władcy Pierścieni stosował liczne groźby wobec Petera Jacksona. Jego zdaniem Quentin Tarantino mógł zastąpić reżysera. Wyobrażacie sobie taki scenariusz?

Harvey Weinstein uchodził za jednego z najważniejszych producentów Hollywoodu. Nic dziwnego, że przez długi czas cieszył się tak znakomitą renomą. W jego dorobku producenta wykonawczego znalazł się każdy tytuł wyreżyserowany przez Quentina Tarantino oraz  znaczna część twórczości Roberta Rodrigueza i Kevina Smitha. Do tego dochodzą popularne cykle grozy, jak Krzyk, Halloween i Straszny film. Sielanka nagle się skończyła. W październiku 2017 roku wyszło na jaw, że ceniony filmowiec to prawdziwy potwór w ludzkiej skórze. Światło dzienne ujrzały liczne afery seksualne z udziałem Weinsteina. Jak się okazuje, założyciel Miramax stosował przemoc psychiczną nawet wobec najbardziej cenionych współpracowników. Negatywne wspomnienia związane z postacią producenta zdradził niedawno Peter Jackson.

Quentin Tarantino mógł zostać reżyserem Władcy Pierścieni





W amerykańskich księgarniach debiutuje właśnie książka Iana Nathana pt. „Anything You Can Imagine: Peter Jackson and the Making of Middle-earth”. Jak wskazuje tytuł publikacji, jej treść dotyczy wspomnień Petera Jacksona, związanych z realizacją trylogii Władcy Pierścieni i (koszmarnego) Hobbita. Nie zabrakło rozdrapywania starych ran. Gdyby Harvey Weinstein ziścił swoją wizję dzieła J.R.R. Tolkiena, produkcja trafiłaby do kosza z tanimi filmami, gdzieś koło Eragona i Siódmego syna. Dlaczego? Otóż Weinstein nie chciał, by Jackson marnował budżet wytwórni. W jego mniemaniu trylogia Władca Pierścieni miała się zamknąć w formacie 2-godzinnego widowiska. Takie podejście nie powinno dziwić fanów fantasy – w 2017 roku ukazała się Mroczna Wieża, kompresująca w ramach półtoragodzinnego filmu 8 książek z popularnego cyklu Stephena Kinga.

Aby zmusić Jackson do realizacji swojego planu, Weinstein zaczął straszyć reżysera irracjonalnymi groźbami. Jak wskazuje poniżony filmowiec, producent powiedział mu, że na stanowisku reżysera Władcy Pierścieni mógłby zasiąść Quentin Tarantino. Dziś argument brzmi mało racjonalnie. Nie wolno zapominać natomiast, że Weinstein posiadał doskonałe relacje z twórcą Pulp Fiction.

Jak wyglądałby Władca Pierścieni pod batutą Quentina Tarantino? Tytuł z pewnością należałby do uniwersum filmowego, rozgrywającego się wewnątrz świata Wściekłych psów czy Pulp Fiction – tzn. uniwersum, które może śledzić w kinie Vincent Vega czy Mia Wallace (w jego skład wchodzi m.in. Kill Bill oraz Death Proof). Jak wyglądałaby obsada filmu? Czy Samuel L. Jackson wcieliłby się w Aragona? A może zostałby Gollumem? Jak krwawa i wulgarna byłaby taka produkcja? Szanuję twórczość Quentina Tarantino, ba!, w moim osobistym poczcie reżyserów plasuje się on na naprawdę wysokim miejscu. Nie potrafię jednak wyobrazić sobie Władcy Pierścieni w wizji twórcy Django.

You should not pass, Weinstein!





Peter Jackson był wstrząśnięty wymaganiami Weinsteina. Jak wspomniał w rozmowie z autorem książki:

Byłem absolutnie pewien, że rozczarujemy dosłownie każdą osobę, która przeczytała trylogię Tolkiena.

Zeszłoroczna premiera Mrocznej Wieży oraz proces jej realizacji tylko potwierdza słowa Jacksona. Gdyby reżyser spełnił żądania Weinsteina, z widowiska usunięta zostałaby scena bitwy o Helmowy Jar oraz walka Gandalfa z Barlogiem. Faramir nie byłby z kolei bratem Boromira – jego miejsce zastąpiłaby Eowina. Zdruzgotany Jackson udał się do producenta, Kena Kaminsa, by ten porozmawiał z Weisteinem. Ostatecznie kontrowersyjny filmowiec pozwolił przejść reżyserowi do innego studia.

Peter Jackson znalazł nowy dom u New Line Cinema. Studio pozwoliło mu zrealizować trzy filmy – w tym wersje reżyserskie, trwające razem 11 godzin. W sumie trylogia Władcy Pierścieni zgarnęła 17 Oscarów (wliczając w to statuetkę za najlepszy film, reżyserię i scenariusz dla Powrotu króla). Filmy zarobiły 3 miliardy dolarów.

Obecnie studio Amazon przygotowuje serial, oparty na popularnej trylogii. Fabuła produkcji ma poprzedzać wydarzenia z filmów Petera Jacksona. Obecnie zaplanowane zostały 2. sezony serialu.

ZOBACZ TAKŻE: Wiedzieliście, z kim miał walczyć Aragorn w Powrocie Króla? Ależ to byłby finał Władcy Pierścieni!