Home Newsy Serial Władca Pierścieni będzie trwał aż 5. sezonów! Żeby tylko hobbici nie złapali zadyszki

Serial Władca Pierścieni będzie trwał aż 5. sezonów! Żeby tylko hobbici nie złapali zadyszki

Serial Władca Pierścieni będzie trwał aż 5. sezonów! Żeby tylko hobbici nie złapali zadyszki

Jak donosi Hollywood Reporter, serial Władca Pierścieni może trwać imponujące 5. sezonów. Mam nadzieję, że hobbici nie złapią zadyszki, a Amazon nie rzucił się z motyką na słońce, realizując epicki projekt.

Jedno jest pewne: Amazon prowadzi znakomitą kampanię reklamowa. Bo choć twórcy nie ujawnili jeszcze szczegółów fabularnych nowej wersji Władcy Pierścieni (wiadomo jedynie, że produkcja stanowi prequel oryginalnej trylogii), sieć systematycznie huczy o intrygującym przedsięwzięciu. Dziś każdy widz doskonale zdaje sobie sprawę z realizowanego przedsięwzięcia. Amazon ostrzy sobie oręż do walki z Netflixem oraz innymi platformami streamingowymi, a jego bronią będzie uniwersum J.R.R. Tolkiena.

Najdroższy serial w historii

O serialu Władca Pierścieni zrobiło się głośno pod koniec 2017 roku, kiedy Amazon oficjalnie ogłosił zakup praw do marki. Na kolejne informacje należało czekać do marca – wtedy do sieci wyciekły wiadomości świadczące, że studio jest w stanie przeznaczyć 500 mln $ na powstanie 2. sezonów produkcji (wliczając w to koszty praw autorskich). To gigantyczna kwota, bijąca wszelkie dotychczasowe rekordy tytułów telewizyjnych. Nawet HBO nie bawi się w takie sumy przy okazji najpopularniejszego serialu wszech czasów, Gry o tron (ok. 100 mln $ na sezon).

Wydając 500 mln $, Amazon podwoił koszta trylogii Petera Jacksona (281 mln $) oraz niemal dorównał trylogii Hobbita (745 mln $). Na tym jednak spektakularność przedsięwzięcia się nie kończy – twórcy pragną zrealizować aż… 5. sezonów osadzonych w fantastycznej krainie Śródziemia! Co za tym idzie, zwiększają się koszty przedsięwzięcia. Jak donosi The Hollywood Reporter, po uwzględnieniu kosztów castingu, producentów i wszystkich efektów specjalnych, całościowy budżet produkcji może oscylować nawet wokół 1 mld $!

A ja Wam mówię, że to zwykły zabieg marketingowy

Amazon pragnie opanować nasze umysły gigantycznymi cyframi i tym samym przyciągnąć do usługi streamingowej rzesze odbiorców. Zwłaszcza, że obecny monopol na rynku ustanawia Netflix (jasne, istnieją jeszcze inne platformy streamingowe, ale nie oszukujmy się – która z nich może równać się wspomnianej usłudze VOD?). Tym bardziej, iż do rywalizacji dołącza jeszcze platforma Walta Disneya, która wystartuje prawdopodobnie w 2019 lub 2020 roku. Rzucając gigantycznymi kwotami oraz sloganami w stylu najdroższy serial w historii, Amazon doskonale reklamuje swój produkt jeszcze przed przystąpieniem do jego realizacji.

Amazon będzie musiał wypruć sobie żyły, by dorównać trylogii Petera Jacksona

Twórcy nie zdradzili obsady ani fabuły projektu, o jakimkolwiek materiale marketingowym pierwszego sezonu nie wspominając. Jeśli Amazon jest pewien sukcesu, niech zrealizuje nawet 10. sezonów Władcy Pierścieni. Problem polega na tym, że trylogia Jacksona postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko (sam darzę ją niewypowiedzianym sentymentem z aurą nostalgii włącznie). Kreatorzy nowego Śródziemia będą musieli wypruć sobie żyły, aby stworzyć coś znakomitszego od filmów z lat 2001-2003 oraz innego tytułu fantasy, podbijającego serca widzów na całym świecie, Gry o tron. Jeszcze trudniej będzie utrzymać wzorową jakość produkcji na przestrzeni 5. sezonów.

A znając życie, wystarczy w porę wezwać Orły – wtedy długość emisji Władcy Pierścieni zamknęłaby się w jednym odcinku.

ZOBACZ TAKŻE: Wiedzieliście, z kim miał walczyć Aragorn w Powrocie Króla? Ależ to byłby finał Władcy Pierścieni!