Home Newsy Spider-Man wraca do Sony? MCU bez nastoletniego superbohatera? Wyjaśniamy konflikt Marvel-Sony

Spider-Man wraca do Sony? MCU bez nastoletniego superbohatera? Wyjaśniamy konflikt Marvel-Sony

Spider-Man wraca do Sony? MCU bez nastoletniego superbohatera? Wyjaśniamy konflikt Marvel-Sony

Spider-Man prawdopodobnie wraca pod skrzydła Sony Pictures. Wytwórnia posiada pełne prawa do postaci. Możliwe, że superbohater nie pojawi się w żadnym z nadchodzących filmów MCU. Czyżby plany na 4. fazę uniwersum Marvela runęły w gruzach?

W latach 90-tych Marvel stał o krok od bankructwa. Ówczesny prezes firmy podjął decyzję, aby odsprzedać część praw do postaci poszczególnym studiom filmowym. W ten sposób X-Men, Deadpool i Fantastyczna Czwórka trafiły pod skrzydła Foxa. Spider-Man z kolei oraz pozostałe postacie z jego komiksów znalazły się we władaniu Sony. Przedstawiciele firmy nie wiedzieli jednak, jak podejść do filmów z Człowiekiem-pająkiem. Owocem ich nieporadności była trylogia Sama Raimiego oraz dwa paskudne Niesamowite Spider-Many. Nawet zeszłoroczny Venom zawiódł oczekiwania fanów. Niestety, Spidey w interpretacji Toma Hollanda wkrótce opuści MCU i wróci do studia Sony Pictures. Takie są przynajmniej najgorsze prognozy.

Sony wypożyczyło Marvelowi prawa do Spider-Mana – teraz żąda zwrotu

Disney we współpracy z Marvel Studios wypożyczył prawa do postaci nastoletniego superbohatera na sześć filmów. Kolejno były to:

  1. Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów,
  2. Spider-Man: Homecoming,
  3. Avengers: Wojna bez granic,
  4. Avengers: Koniec gry,
  5. Spider-Man: Daleko do domu.

Twórcom pozostał tylko jeden film, aby ukazać Petera Parkera oraz jego alter ego w superbohaterskim kostiumie. Taka sytuacja sprawiła, że prezesi obu studiów na nowo zasiedli do wspólnego stołu, negocjując warunki umowy i zastanawiając się nad przyszłością postaci. Pojawił się tylko jeden mały problem dla MarvelaSpider-Man: Daleko od domu okazał się najlepiej zarabiającym filmem w historii studia Sony.

Kto zarabia na filmach o Spider-Manie?

Kevin Feige — człowiek, któremu uniwersum Marvela zawdzięcza swoją sławę — sprawował funkcję producenta w każdym widowisku z udziałem Spider-Mana. Marvel otrzymywał 5% z zysków w pierwszym dniu wyświetlania solowych filmów o superbohaterze. Pozostałe dochody trafiały do Sony. Inaczej sytuacja wyglądała przy okazji Kapitana Ameryki oraz Avengers — wtedy zyski trafiały do Disneya oraz Marvel Studios.

Przy okazji kolejnych widowisk Disney zaoferował podział dochodów na zasadzie 50/50. Oznaczałoby to, że Disney nie tylko w połowie partycypuje w kosztach produkcji, ale także w połowie korzysta z zysków, wygenerowanych w kinach. Przedstawiciele Sony nie przystali na taki układ.

Spider-Man: co dalej z superbohaterem?

Portal io9 donosi, że negocjacje między dwoma wytwórniami jeszcze się nie zakończyły. Oliwy do ognia dolała podobno kwestia niewymieniania Kevina Feige w napisach końcowych przy przedsięwzięciach, które współtworzył dla Sony. Pertraktacje między dwoma wytwórniami trwają już od kilku miesięcy.

Czy Spider-Man zostanie w MCU? Tego najpewniej dowiemy się w przeciągu kilku następnych tygodni.

ZOBACZ TAKŻE: Polscy aktorzy jako superbohaterowie Marvela. Kogo zagrałby Tomasz Karolak?