Home Newsy The Liberator: Netflix zrealizuje animację o II wojnie światowej. Reżyserem polski twórca!

The Liberator: Netflix zrealizuje animację o II wojnie światowej. Reżyserem polski twórca!

The Liberator: Netflix zrealizuje animację o II wojnie światowej. Reżyserem polski twórca!

Netflix coraz śmielej otwiera się na artystyczne projekty. Kolejnym niekonwencjonalnym przedsięwzięciem będzie miniserial animowany, poświęcony czasom II wojny światowej. Na czele produkcji stanie polski reżyser – Grzegorz Jonkajtys.

Przez długi czas wydawało się, że jedynym towarem deficytowym polskiej kinematografii są operatorzy (warto wspomnieć Sławomira Idziaka albo Piotra Sobocińskiego, działających czynnie w Hollywood). Dziś, po olbrzymim sukcesie Twojego Vincenta, światowe kinowe otwiera się również na rodzimych animatorów. Polacy czuwają m.in. nad pierwszą meksykańską animacją poklatkową Inzomnia. Studio Momakin koordynuje produkcję lalek, które tworzą łódzcy artyści z Pracowni.11. To jednak nie wszystko. Polak, Grzegorz Jonkajtys, stanie za kamerą animacji o II wojnie światowej, realizowanej dla największej platformy VOD. Twórca będzie odpowiadał za efekty komputerowe oraz wyreżyseruje serial.

The Liberator: Netflix o II wojnie światowej. Jak powstanie animacja?

The Liberator – bo tak zatytułowana została miniseria – przedstawi okres II wojny światowej w animowanej perspektywie. Nie można jednak mówić o banalnej produkcji, wspomagającej się animowanymi chwytami. Twórcy zamierzają zrealizować The Liberator jako pierwszy projekt, bazujący na technice Trioscope. To nowa, ulepszona technologia hybrydowej animacji, która łączy najnowocześniejsze CGI z żywym aktorstwem. Jej użycie sprawi, że animatorom uda się wychwycić każdy detal, każdą emocję oraz każdy wizualny niuans prezentowanej historii. Dzięki temu ukazane wydarzenia wybrzmią w bardziej poważnym tonie.

The Liberator: Grzegorz Jonkajtys za kamerą. Kim jest polski animator?

Pomysłodawcą tego rozwiązania jest pochodzący z Warszawy Grzegorz Jonkajtys. On również wyreżyseruje The Liberator oraz zajmie się efektami specjalnymi. Wprowadzając wizję Trioscope’u w życie, współpracuje z L.C. Crowleyem.

Grzegorz Jonkajtys jest absolwentem Wydziału Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, którą ukończył z dziekańskim wyróżnieniem w 1997 roku. Później pracował m.in. dla Cafe FX oraz studia Platige Image – dokładnie tam, skąd pochodzi Tomasz Bagiński, inny słynny polski animator, obecnie mający twórczy wkład w serial Wiedźmin. Dotąd Grzegorz Jonkajtys zrealizował kilka animacji krótkometrażowych, w tym nominowaną do Złotej Palmy w Cannes Arkę z 2007 roku.



The Liberator: opis fabuły

Fabuła bazuje na książce Alexa Kershawa. Całość opowie prawdziwą historię jednego z najkrwawszych i najbardziej dramatycznych marszów po zwycięstwo w czasie II wojny światowej. Zobaczymy drogę przez mękę oficera armii amerykańskiej Feliksa Sparksa i jego jednostki piechoty, walczącej przez ponad 500 dni, aby wyzwolić Europę z rąk okupanta. Podążymy za Sparksem przez będące pod inwazją Włochy, aż do momentu wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Dachau. Towarzyszył mu będzie 157. pułk piechoty z Oklahomy, złożony głównie z kowbojów oraz rdzennych i meksykańskich Amerykanów.

Scenariusz The Liberator napisze scenarzysta Szklanej pułapki, Jeb Stuart. Prócz popularnego tytułu z Brucem Willisem, stworzył kilka mało istotnych fabuł kina akcji (m.in. Następne 48 godzin i Ocean w ogniu). Ostatni scenariusz – Blood Done Sign My Name – sprzedał w 2010 roku. Pozostaje trzymać kciuki, aby The Liberator  był powrotem Stuarta do twórczej formy.

Netflix otwiera się na animacje – wychodzą mu najlepiej!

Netflix coraz częściej podejmuje się realizacji projektów animowanych. Niedawno dał nawet zielone światło Pinokiowi w interpretacji Guillerma del Toro. Osobiście uważam, że seriale animowane są największym dobrem popularnego serwisu VOD. BoJack Horseman to już klasyka animowanych tytułów dla dorosłych. Bardzo dobrze radzą sobie Rozczarowani, zaś Big Mouth zostało przedłużone o 3. sezon, co również świadczy o jego popularności. Z drugiej strony w dobrej sytuacji na Netflixie znajduje się również rynek anime, który z dnia na dzień pęcznieje pod natłokiem satysfakcjonujących przedsięwzięć. Castlevania przez wielu widzów okrzyknięta została najlepszą adaptacja gry na konsole. Moim osobistym faworytem wśród japońskich animacji jest z kolei A.I.C.O. Incarnation.

Tym razem szykuje się niekonwencjonalna animacja, podejmująca poważną tematykę II wojny światowej. The Liberation doskonale dopowiada kontekst Pinokia od del Toro. Meksykanin zamierza osadzić historię drewnianego pajacyka w czasach faszystowskich Włoch. Wiadomo, że będzie wspierał się techniką animacji poklatkowej.

ZOBACZ TAKŻE: Słynna postać wyleciała z serialu Simpsonowie. Powód? Oskarżenie o rasizm