Home Newsy Twórcy Stranger Things oskarżeni o plagiat. A mnie dziwi, że komuś się chciało robić „aferę”

Twórcy Stranger Things oskarżeni o plagiat. A mnie dziwi, że komuś się chciało robić „aferę”

Twórcy Stranger Things oskarżeni o plagiat. A mnie dziwi, że komuś się chciało robić „aferę”

Bracia Duffer, twórcy serialu Stranger Things, zostali pozwani w sprawie plagiatu. Zdaniem Charliego Kesslera projekt produkcji został stworzony w 2012 roku. Oskarżyciel pragnie, by Netflix usunął serial.

Kolejny dochodowy tytuł i kolejny pozew zachłannego twórcy. Który to już raz znana hollywoodzka produkcja spotyka się z zarzutem o kradzież pomysłu. I choć rodzima reklama Eurobanku definitywnie kopiowała koncept Co robimy w ukryciu, tak inni twórcy ośmieszają się oskarżeniami, skierowanymi w stronę wielkich koncernów filmowych. Guillermo del Toro spotkał się z wieloma zarzutami o plagiat przy okazji premiery Kształtu wody, podobnie jak twórcy Piratów z Karaibów czy Króla Lwa. Tym razem w ogniu prawników stanęło Stranger Things.

Krótkometrażowy Montauk był pierwszy

Charlie Kessler dowodzi, że koncept popularnego serialu, hołdującego popkulturze lat 80. powstał na podstawie jego autorskiej krótkometrażówki Montauk z 2012 roku. Produkcja opowiadała o miasteczku położonym w sąsiedztwie opuszczonej bazy wojskowej. Tytuł został zrealizowany w konwencji found footage i łączył w sobie liczne teorie spiskowe, internetowe creepy-pasty oraz legendy miejskie. Na bazie fabuły Montauk, Kessler napisał scenariusz do pełnometrażowego The Montauk Project.

Jak bracia Duffer mieliby się dowiedzieć o 6-minutowym filmie z 2012 roku? Charlie Kessler utrzymuje, że zdradził szczegóły projektu twórcom Stranger Things w trakcie Tribeca Film Festival w 2014 roku. W ten sposób bracia Duffer mieli zawłaszczyć pomysł oraz przedstawić go Netflixowi w formie autorskiego przedsięwzięcia.

Niestety, krótkometrażowy Montauk został usunięty z oficjalnego kanału reżyser na Vimeo, także porównanie filmu do Stranger Things staje się niemożliwe. Teraz twórca domaga się, aby Netflix usunął cały serial z platformy streamingowej i zaprzestał prace nad 3. sezonem, jeśli tylko ten choć w drobnym calu nawiązuje do jego tytułu.

Kto kradnie od kogo we współczesnym kinie?

Czy Stranger Things faktycznie bazuje na kradzionym koncepcie? Cóż, produkcja początkowo miała nazywać się Montauk i nawiązywała do paranormalnych wydarzeń związanych z opuszczoną bazą wojskową. Dopiero później przedstawiciele Netflixa zdecydowali się przenieść akcję serialu do stanu Indiana oraz skupić się w tytule na „obcych rzeczach”. Jednak Kessler nie był pierwszy, jeśli chodzi o przedstawienie tajemniczych zdarzeń z okolic tytułowego miasteczka. W 1992 roku powstała książka The Montauk Project: Experiments in Time, opisująca badania amerykańskich naukowców z czasów Zimnej Wojny.

Kto zatem ukradł koncept? A może historia grupy dzieciaków oraz portali do innego wymiaru bazuje na tylu stereotypach, kliszach i intertekstualnych kodach, że ciężko wskazać konkretny tekst kultury, stanowiący odgórnie ustalony oryginał fabuły.

Prawda jest taka, że Stranger Things doskonale łączy w sobie liczne analogie do licznych motywów popkultury, z kinem nowej przygody oraz twórczością Stephena Kinga na czele. Obecna sytuacja zakrawa o ironię. To tak, jakby Quentin Tarantino musiał się tłumaczyć, dlaczego nawiązał w swojej filmografii do wielu estetyk czy tytułów z historii kinematografii (choć podobna sytuacja spotkała właśnie Guillermo del Toro przy okazji Kształtu wody). Kessler złożył już sprawę do sądu – podobny krok mógłby uczynić Spielberg i Zemeckis, do twórczości których nawiązuje Stragner Things. Nie zrobili tego, gdyż prawdopodobnie rozumieją, że flagowy serial Netflixa to gigantyczna laurka i hołd, złożony popkulturze lat 80. XX wieku.

A czy historia Kesslera faktycznie jest tak oryginalna?

ZOBACZ TAKŻE: Stranger Things 2 i nawiązania do kultowych filmów. Zauważyliście je wszystkie?