Home Newsy Watchmen prawie jako Fargo? Odważne porównanie – ja widzę to nieco inaczej…

Watchmen prawie jako Fargo? Odważne porównanie – ja widzę to nieco inaczej…

Watchmen prawie jako Fargo? Odważne porównanie – ja widzę to nieco inaczej…

Twórcy porównali powstający serial Watchmen do konstrukcji znanej z telewizyjnego Fargo. Tytuł nie będzie stanowił ekranizacji konkretnego komiksu – bardziej odniesie się do całego uniwersum superbohaterów.

Watchmen autorstwa Alana Moore’a uchodzi dziś za jeden z najważniejszych komiksów w historii medium. Po raz pierwszy do adaptacji popularnej powieści graficznej przystąpił Zack Snyder. W 2009 roku jego wizja przygód Dr. Manhattana, Komedianta oraz Puchacza podzieliła widownię – część opiewała film twórcy 300, inni sprowadzili jego twórczość do lamusa (gdzie później powstał Człowiek ze stali i Batman v Superman). Niedawno w mediach pojawiła się informacja świadcząca, że stacja HBO przekształci popularny komiks w serial telewizyjny. Jego twórca, Damon Lindelof, zdradził szczegóły projektu.

Watchmen prawie jak Fargo

Jeśli zastanawialiście się, w jakim stopniu serial HBO nawiąże do widowiska Zacka Snydera, twórca produkcji śpieszy z odpowiedzią:

Oglądaliście Fargo? Nie nazwałbym wersji Noah Hawleya adaptacją, ponieważ film istnieje w wykreowanym przez niego świecie. Wszystko co się w nim wydarzyło, poprzedza wydarzenia z serialu. W 1. sezonie bohaterowie znaleźli walizkę z pieniędzmi. Wszyscy widzowie stwierdzili wtedy: „O, to na pewno pochodzi z pełnometrażowego filmu”. Noah czerpał jednak również z innych zakątków Coenowskiego kanonu, przywołując na przykład Big Lebowskiego, ale to wciąż była jego autorska historia.

Mówiąc krótko, serial Watchmen będzie rozgrywał się w zaprezentowanym wcześniej świecie. Produkcja może posiadać nowych bohaterów. Z drugiej strony twórca serialu nieprzypadkowo zauważył, że telewizyjne Fargo poprzedza wydarzenia z pełnometrażowego filmu. We franczyzie Watchmen ukazała się również seria prequeli (Watchmen – Początek) – możliwe, że to właśnie do nich odniesie się serial.

Tak wyglądali Watchmen w wizji Zacka Snydera:

Serial na podstawie komiksu i Damon Lindelof za sterem – to nie jest dobre połączenie

Z niecierpliwością czekam na pierwszy odcinek Watchmen. Posiadam przy tym niemałe obawy. Produkcje telewizyjne na podstawie komiksów – podobnie jak znaczna część kina superbohaterskiego przed MCU – rzadko kiedy okazują się znakomitym, intermedialnym przekładem powieści graficznej. Kolejne tytuły, jak Inhumans, Agenci T.A.R.C.Z.Y. czy całokształt Arrowverse skutecznie zniechęciły mnie do zaznajomienia się z podobnymi serialami. Jasne, co jakiś czas pojawiają się wzorowa produkcja. Jednak na każdy znakomity Legion przypadają po dwa seriale pokroju Kaznodziei (kocham tę franczyzę – niestety, serial jest dla mnie jednym z największych kinematograficznych odmętów beznadziei).

Cóż, pozostaje trzymać kciuki za Damona Lindelofa. Wcześniej stworzył on Zagubionych oraz Pozostawionych. Dodatkowo napisał scenariusz m.in. do World War Z, Prometeusza oraz Krainy jutra. Oby poradził sobie lepiej z Watchmenami, niż z ostatnimi próbami wdarcia się na scenopisarskie poletko pełnometrażowych produkcji… Szczegóły realizacji projektu, termin rozpoczęcia prac na planie czy data premiery pozostają nieznane.

ZOBACZ TAKŻE: TOP 50: najlepsze seriale na HBO GO. Co warto obejrzeć?