Home Newsy Wiedźmin: Maciej Musiał chwalony przez Tomasza Bagińskiego

Wiedźmin: Maciej Musiał chwalony przez Tomasza Bagińskiego

Wiedźmin: Maciej Musiał chwalony przez Tomasza Bagińskiego

Producent wykonawczy Wiedźmina, Tomasz Bagiński, pochwalił niedawno polskiego aktora. Maciej Musiał zagrał w serialu fantasy Netflixa – postać, w którą się wcieli, wciąż okryta jest aurą tajemnicy. Kino zagraniczne stopniowo otwiera się na polskich aktorów. Również operatorzy i animatorzy na obczyźnie radzą sobie znakomicie.

Trwają prace na planie Wiedźmina. Franczyza, wywodząca się z literackiego pierwowzoru rodzimego prozaika Andrzeja Sapkowskiego, doczekała się polskiego pierwiastka w serialu Netflixa. Maciej Musiał wcieli się w stworzoną na potrzeby produkcji postać Sir Lazlo. Charakterystyka nowego bohatera pozostaje nieznana. Nie wiadomo również, czy Sir Lazlo będzie znaczącą postacią dla rozwoju fabuły serialu. Z drugiej strony warto zauważyć, że duże i małe ekrany na całym świecie stopniowo otwierają się na polskie filmy oraz rodzimych artystów. Zimna wojna bije rekordy popularności za granicą, jej śladem podąża Kler, zaś Tomasz Kot miał szansę zagrać we franczyzie Jamesa Bonda. Polak stanie nawet za kamerą innowacyjnej animacji The Liberator. Maciej Musiał nie kończy przygody z najpopularniejszą platformą VOD. Przed występem w Wiedźminie zobaczymy go w głównej roli w pierwszy polskim serialu Netflixa, znanym pod tytułem 1983.

Wiedźmin: Tomasz Bagiński chwali Macieja Musiała

Tomasz Bagiński słynie z euforycznych wypowiedzi na temat Wiedźmina. Ma w tym swój interes. W ramach współpracy z amerykańskimi twórcami serialu, sprawuje stanowisko producenta wykonawczego oraz scenarzysty. Bagiński zachwalał już angaż Henry’ego Cavilla do roli Geralta z Rivii. Kiedy indziej wypowiedział się o pracach na planie Wiedźmina: Jestem świadkiem cudów. Tym razem polski animator, wywodzący się ze środowiska Platige Image, zarekomendował występ Macieja Musiała:

Jest coś pustego w rysowaniu autoportetu, ale testuję nową zabawkę i obiekt był pod ręką. Od lat właściwie zawodowo nie…

Opublikowany przez Tomek Baginski Środa, 21 listopada 2018

Niestety, wpis Bagińskiego niewiele mówi o znaczeniu postaci Sir Lazla. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Wiedźmin powstaje w Budapeszcie.

Kino zagraniczne otwiera się na filmowców z Polski!

Prócz epizodu na planie Wiedźmina, Maciej Musiał zagrał głównego bohatera w 1983. Wypowiedź Bagińskiego przeczy dotychczasowym recenzjom pierwszego polskiego serialu Netflixa. Te jednomyślnie wskazują, że aktorstwo należy do największych wad produkcji. Rzekomo najgorzej sprawdził się właśnie Maciej Musiał. Z drugiej strony dobrze, że młody aktor stopniowo stara się zerwać z dotychczasowymi stygmatyzacjami. Dotąd pamiętany był głównie z serialu Rodzinka.pl oraz ról w mało angażujących projektach pokroju Dzień dobry, kocham cię!.




2018 rok prezentuje się wyjątkowo dobrze dla polskiej kinematografii. Zimna woja podbija serca widzów na całym świecie, zgarniając liczne nagrody na najważniejszych festiwalach filmowych. Co za tym idzie: duet Joanna Kulig & Tomasz Kot staje się najbardziej rozpoznawalną parą aktorów z kraju nad Wisłą. Wiadomo już, że wspomniana aktorka zagrała w amerykańskim serialu oraz pozowała na okładce francuskiego wydania „Elle”. Równie dobrze radzi sobie Kler. Po olbrzymim frekwencyjnym sukcesie sukcesie w Polsce, prawa do dystrybucji nabyło wiele europejskich krajów, Stany Zjednoczone oraz Kanada. Możliwe, że polskie kino w końcu zwalczy swój kompleks hermetyczności, wypuszczając w świat rodzimych artystów: operatorów, animatorów, aktorów i reżyserów. Szanse są olbrzymie!

1983 trafi na platformę Netflix już 30 listopada 2018 roku. Na Wiedźmina przyjdzie nam poczekać dopiero do końca 2019 albo początku 2020 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Wiedźmin: Andrzej Sapkowski błogosławi serial Netflixa. Pisarz mówi po raz pierwszy o produkcji