Home Rankingi Najlepsze polskie komedie

Najlepsze polskie komedie

Najlepsze polskie komedie

Przed Wami najlepsze polskie komedie, które zawsze bawią! Kultowe polskie filmy, które można oglądać wielokrotnie. Idealne filmy na wieczór.

Trzeba przyznać, że polskie komedie rządzą się swoimi prawami. Wiele z nich jest zrozumiała tylko i wyłącznie dla polskich widzów, gdyż kontekst historyczny jest zbyt duży, by zrozumiał go widz z zagranicy.

W poniższym zestawieniu nie warto sugerować się numerami – nie mają one tutaj znaczenia. Każda z komedii jest na swój sposób świetna i znacząco różni się od następnych, więc układania ich w kolejności od 1 do 10 nie miałoby najmniejszego sensu.

Sprawdź również inne rankingi:

Najlepsze komedie
Najlepsze horrory 2015 roku
Najlepsze filmy 2015 roku
Najlepsze seriale 2015 roku
TOP 100: najlepsze horrory i filmy grozy
TOP 10: najlepsze horrory science fiction
TOP 10: najlepsze filmy science fiction
Najlepsze filmy o zombie, których nie widziałeś




Najlepsze polskie komedie wszech czasów:

Chłopaki nie płaczą

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Ciężko uwierzyć, że pd premiery komedii „Chłopaki nie płaczą” minęło już prawie 20 lat. Olaf Lubaszenko stworzył film, z którego teksty do dzisiaj z powodzeniem są wykorzystywane w mowie potocznej. Ba – młodsze pokolenia nie zdają sobie pewnie z tego nawet sprawy… Całość to skarbnica cytatów, sentencji i mądrości życiowe (monolog Laski o Królu Sedesów rządzi!).

I ta obsada – młody Maciej Stuhr, znakomity Michał Milowicz, świetny Cezary Pazura i olbrzymia liczba bohaterów drugoplanowych, którzy potrafili rozbawić nawet krótkim występem. Kultowa polska komedia końcówki lat 90.

Miś

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Jeśli ktoś przypadkiem nie wie, jaki klimat miały filmy Stanisława Barei, to „Miś” jest jego swoistym opus magnum. Jeśli ktoś chciałby poczuć atmosferę PRL, to właśnie ta produkcja pokazuje wszelkie absurdy tamtej rzeczywistości. Oczywiście w krzywym zwierciadle, ale całość jest wręcz pomnikiem tamtych czasów.

Wybranie najlepszych żartów z „Misia” to zadanie niemożliwe – każda scena ma swoich wielbicieli. Każdy bohater należy do ulubionych. Każdy dialog bawi. „Miś” to zwyczajnie film genialny, ale praktycznie zrozumiały tylko dla polskich widzów.

Kiler i Kiler-ów 2-óch

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

„Kiler” to jedna z niewielu polskich komedii sensacyjnych, która garściami czerpała z filmów amerykańskich. Całość w reżyserii Juliusza Machulskiego była świetną parodią klasycznych produkcji, jak i świetnie wpasowała się w szaloną rzeczywistość lat 90.

Pal licho Cezary Pazura. Świetnie wypadła tu Kasia Figura parodiująca swój dorobek, Jerzy Stuhr jako komisarz Ryba i niezapomniany Janusz Rewiński jako Siara, który chyba już zawsze będzie kojarzył się z gangsterem. „Kiler-ów 2-óch” być może nie było tak dobre jak „jedynka”, jednak wciąż potrafiła dostarczyć sporo zabawy.

Seksmisja

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Mogłoby się wydawać, że po tylu latach, „Seksmisja” będzie raziła tandetną scenografią, a tu proszę – film Juliusza Machulskiego wcale nie wygląda tak źle. Ba – w dzisiejszych czasach, gdy jest moda na lata 80., wizualnie całość sprawia bardzo dobre wrażenie.

Ale nie efekty i dekoracje są tu najważniejsze, lecz znakomite dialogi (kopalnia świetnych tekstów, które z powodzeniem cytuj się do dziś) i świetne role Jerzego Stuhra i Olgierda Łukaszewicza. Trochę zatarło się antytotalitarne przesłanie, ale co z tego, jeśli komedia do dzisiaj potrafi rozbawić.

Kingsajz

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Szalona komedia opowiadająca o krasnoludkach, którzy pragną przenikać do świata ludzi, to niewątpliwie satyra na ówczesny ład świata, jaki panował w czasach komunizmu.

W dzisiejszych czasach „Kingsajz” jest świetnym przykładem na to, że mimo wielu lat, film ogląda się dobrze nie tylko ze względu na tło społeczne, lecz świetne dialogi, dobre aktorstwo i… uroki Kasi Figury. Zaś hasło „Kingsajz dla każdego!” można dziś wykrzyczeć w bardziej radosny sposób.

Nic śmiesznego

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Najbardziej znany filmowy polski nieudacznik, czyli Adaś Miaczyński w komedii, która jak sugeruje tytuł, wcale nie ma śmieszyć, ale wiadomo – śmieszy i to bardzo. Mimo że łatwo się zidentyfikować z postacią graną przez Cezarego Pazure, to jeszcze łatwiej się śmiać z kolejnych dialogów.

Bo „Nic śmiesznego” to nasza rzeczywistość, pełna niespełnionych ambicji i porażek. Komedia, która bawi, ale stawia również bardzo wiele gorzkich pytań. Znakomity film Marka Koterskiego.

Dzień świra

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

O ile Stanisław Bareja był mistrzem pokazywania absurdów życia w PRL, tak Marek Koterski wie, jak w krzywym zwierciadle pokazać współczesną Polskę po roku 89. Adaś Miauczyński to zgorzkniały humanista, który musi się mierzyć z absurdami dnia codziennego.

Wszystko wokół niego wydaje się zabawne, jednak gdy się głębiej zastanowimy, to okazuje się, że całość staje się gorzkim obrazem nas samych. Co nie zmienia faktu, że dialogi oprócz celności, są pełne humoru. Odmiana czasownika „to be” jest wręcz nieśmiertelna.

Hydrozagadka

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Gdy w USA prężnie działał rynek komiksowy, w którym niepodzielnie rządzili superbohaterowie, w Polsce popkultura nie była obecna. Dlatego „Hydrozagadka” to prawdziwy ewenement tamtych czasów. No bo jak to?! Superbohater AS główną postacią filmu?

Całość oblana jest humorem rodem z Monthy Pythona – fabuła jest pokrętna, bohaterowie pokręceni, zaś dialogi absurdalne… Ale to wszystko jest tak śmieszne, że z perspektywy czasu bawi jeszcze mocniej.

Jak rozpętałem II wojnę światową

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Ta komedia to fenomen na naszym rynku, gdyż przepełnieni martyrologią, bardzo rzadko śmiejemy się z II wojny światowej. Dlatego „Jak rozpętałem II wojnę światową” Tadeusza Chmielewskiego to prawdziwa perełka, która pokazuje, że nie jesteśmy tylko i wyłącznie ponurakami.

Marian Kociniak w roli niezapomnianego Franka Dolasa pokazuje, że na wojnie nie tylko był płacz i strach, lecz również znalazł się czas na trochę uśmiechu.

Sami swoi

Najlepsze polskie komedie
Fot. materiały prasowe

Można się śmiać, że każda kolejna część serii „Sami swoi” regularnie puszczana jest w telewizji. Ale to się po prostu świetnie ogląda, nawet jeśli widzieliśmy wszystkie filmy po kilka(naście?) razy. Ba – w czasach PRLu widzowie sami domagali się kolejnych części.

Kargul i Pawlak to duet, który jeszcze długo będzie w stanie rozśmieszyć kolejne pokolenia. A gdy do tego dodać, że mamy dostępne aktualnie wersje kolorowe, to już nie pozostaje nic innego, jak znów wygodnie zasiąść w fotelu i obejrzeć zabawny konflikt.