Home Rankingi Najlepsze seriale Netflixa nie z USA. Co warto obejrzeć?

Najlepsze seriale Netflixa nie z USA. Co warto obejrzeć?

Najlepsze seriale Netflixa nie z USA. Co warto obejrzeć?

Jakie są najlepsze seriale Netflixa nie pochodzące z USA? Co warto obejrzeć? Przed Wami lista seriali mniej znanych. Sprawdźcie nasz przewodnik po zagranicznych serialach. 

Netflix rocznie produkuje bardzo wiele seriali. Co jednak ciekawe, nie są to tylko i wyłącznie obrazy z USA czy też Wielkiej Brytanii, ale także seriale pochodzące z innych krajów, takich jak Niemcy, Norwegia, Dania, Meksyk czy też Japonia.

Aktualnie trwają także prace nad polskim serialem Netflixa w reżyserii Agnieszki Holland. Czy będzie równie udany jak inne seriale Netflixa? Trzymamy kciuki, że tak!

Czego zabrakło na naszej liście? Co byście do niej dodali? Dajcie znać w komentarzach co jeszcze warto zobaczyć.



1Suburra

O czym jest?

Akcja serialu rozgrywa się w Rzymie. Trzech młodych mężczyzn z różnych środowisk postanawia wykorzystać okazję i zarobić na szantażu księdza z Watykanu przyłapanego na seksie z prostytutką. Nie spodziewają się, że ich działanie będzie miało znacznie większe konsekwencje dla lokalnej polityki jak i układu sił w mieście.

Dlaczego warto?

Jeśli lubicie seriale gangsterskie, to koniecznie musicie zobaczyć Suburrę. Lokalne gangi, Kościół, miejscowi deweloperzy, rząd włoski – wszyscy będą związani z nielegalnymi działaniami. A dodatkowo, możemy zobaczyć Rzym z zupełnie innej perspektywy niż zazwyczaj. Świetnie rozpisani są również bohaterowie, którzy nie są jednowymiarowi. Trzyma w napięciu do ostatniego odcinka!

  • Kraj: Włochy
  • Liczba odcinków: 10
  • Liczba sezonów: 1
ZOBACZ TAKŻE: TOP 50: najlepsze seriale – Netflix. Co warto obejrzeć?


  • Krzysztof Skotnicki

    Dom z papieru – mega! aż szkoda że tak szybko mijają odcinki – El Chapo – coś jak Narcos – bardzo mocne i dobre kino! dobra lista!

  • KKK

    W kwietniu na Netflix’ie ma się pojawić 2 sezon „Domu z papieru” 😉

  • Tomek

    Dom z papieru ssie. OK, obejrzałem cały sezon ale jest tam tyle rzeczy które nie trzymają się kupy że aż głowa boli. Szkoda bo pomysł super i można by to zrobić dużo inaczej (lepiej?) kładąc większy nacisk na techniczną, organizacyjną i logistyczną stronę napadu a nie koncentrować się na romansach! no ale po hiszpańskim serialu można się było tego spodziewać. Każdy się w kimś podkochuje i powoduje to same problemy jak gdyby skok stulecia nie był wystarczająco skomplikowaną akcją.