Home Rankingi TOP 30: najlepsze filmy – Netflix. Co warto obejrzeć?

TOP 30: najlepsze filmy – Netflix. Co warto obejrzeć?

TOP 30: najlepsze filmy – Netflix. Co warto obejrzeć?

Netflix to nie tylko seriale, ale również filmy! Które są najlepsze? Które warto obejrzeć? Zobaczcie nasz przewodnik po filmach Netflixa. Od tych produkcji warto zacząć swoje oglądanie.

Netflix znany jest ze swoich oryginalnych seriali, jednak ostatnio stara się tworzyć swoje własne filmy. I to się opłaca, bo tworzą naprawdę różnorodne produkcje – zarówno wysokobudżetowe filmy z hollywoodzkimi gwiazdami (np. Bright z Willem Smithem) jak i te bardziej kameralne, ale doceniane przez krytyków i branżę (np. nominowany w trzech kategoriach do Oscara Mudbound).

ZOBACZ TAKŻE: TOP 50: najlepsze seriale – Netflix. Co warto obejrzeć?

Poniżej znajdziecie listę składającą się z 30 filmów, które zostały specjalnie stworzone na potrzeby Netflixa oraz produkcje, które Netflix dystrybuuje i nigdzie indziej ich nie zobaczycie.

ZOBACZ TAKŻE: Najlepsze seriale Netflixa nie z USA. Co warto obejrzeć?

Które z filmów najbardziej polecacie? Czego zabrakło na liście? Dajcie znać w komentarzach – niech inni również zobaczą, co warto obejrzeć.



1Najlepsze filmy - Netflix #1

Machina wojenna

O czym jest?

Film został oparty na prawdziwej historii generała Stanleya A. McChrystala, głównego dowódcy wojsk w Afganistanie w 2009 roku, jednak – z obawy przed pozwem sądowym ze strony McChrystala – głównemu bohaterowi zmieniono nazwisko na Glen MacMahon. Generał został odwołany po ukazaniu się artykułu w Rolling Stone. Film Netflixa to satyra na wojnę w Afganistanie, ukazująca absurdy współczesnych konfliktów zbrojnych. Ale uwaga: nie jest ani głupią komedią, ani typowym filmem wojennym. Jeśli takie akurat chcecie oglądać, szukajcie dalej.

Dlaczego warto?

Przede wszystkim: to bardzo ciekawa historia i z pewnością nie będziecie się nudzić. Po drugie: Brad Pitt. Po trzecie: Tilda Swinton, sir Ben Kingsley, Topher Grace i inni.

Spectral

O czym jest?

Futurystyczny horror sci-fi o grupie żołnierzy (zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej), którzy muszą zmierzyć się z wrogiem o nadprzyrodzonych mocach. W niebezpieczeństwie są nie tylko sami żołnierze, ale też wszyscy, których kochają.

Dlaczego warto?

Być może fabuła nie jest zbyt oryginalna, ale film ma przyzwoite sceny akcji i niezłe efekty specjalne.

Blame!

O czym jest?

Cyberpunkowe fantasy oparte na mandze z 1998 roku. Akcja rozgrywa się w odległej przyszłości. Cywilizacja oparta jest niemal całkowicie na sieci. Ale przed kilkoma laty wdarł się wirus i namieszał w systemie. Teraz wielowarstwowe miasto rozrasta się w każdym kierunku. Ludzkość straciła nad nim kontrolę, a system mający zapewniać ochronę w mieście, teraz traktuje ludzi jak intruzów. W małym zakątku miasta powstała enklawa tych, którzy przeżyli. Dla nich każdy dzień jest walką o przetrwanie. Pewnego dnia przybywa do nich tajemniczy Killy, który ma misję: chce odzyskać kontrolę nad miastem i przywrócić cywilizację.

Dlaczego warto?

Fani oryginału z pewnością znajdą słabe punkty tej produkcji, ale warto dać jej szansę. Przede wszystkim dla animacji, zwłaszcza drugiego planu – złowrogie miasto prezentuje się wspaniale. A sama historia momentami wgniata w fotel.

Okja

O czym jest?

Historia przyjaźni mieszkającej w koreańskich górach Miji i wychowywanej przez nią Okji. Ta druga to super-świnia. Zmutowane genetycznie zwierzę hodowlane stworzone przez międzynarodową korporację. Problemy zaczynają się, gdy korporacja po dziesięciu latach chce zabrać od lokalnych rolników swoje super-zwierzęta – po to, by przerobić je na super-mięso. Mija wyrusza w niebezpieczną podróż do USA, by ocalić Okję przed rzezią. Choć brzmi to jak fabuła filmu familijnego, w rzeczywistości Okja jest groteskowym i momentami brutalnym protestem przeciwko przedmiotowemu traktowaniu zwierząt hodowlanych przez ludzi.

Dlaczego warto?

To bardzo oryginalny film – czegoś takiego prawdopodobnie jeszcze nie widzieliście. To też film kontrowersyjny – a to o tyle dobrze, że wywołuje emocje i dyskusję. A w obsadzie same gwiazdy: Tilda Swinton, Jake Gyllenhaal, Paul Dano, Lily Collins. Jednak ostrzegamy: istnieje szansa, że po obejrzeniu Okji zrezygnujecie ze spożywania mięsa.

Beasts of No Nation

O czym jest?

Pierwszy film Netflixa i do tej pory chyba najbardziej znany. Historia chłopca z Afryki Zachodniej, który zostaje siłą wcielony do oddziału rebeliantów dowodzonego przez despotycznego Komendanta. Wkrótce, poddany indoktrynacji, staje się maszyną do zabijania.

Dlaczego warto?

To niełatwy, ale ważny film otwierający oczy nie tylko na okrucieństwa wojny, ale i na motywy, które zmuszają ludzi do emigracji z owładniętego wojną kraju. Do tego świetny Idris Elba. I kilka festiwalowych nagród.

Bright

O czym jest?

Akcja rozgrywa się w świecie, w którym obok ludzi żyją też inne rasy – jak orki czy elfy. W Los Angeles dwóch policjantów – człowiek i ork – znajdują się nagle w posiadaniu cennego artefaktu, którego wszyscy pragną. Jeśli dostanie się w niepowołane ręce, może wywołać katastrofę.

Dlaczego warto?

To nie jest żadne arcydzieło. Ale jeśli jesteście fanami tradycyjnego kina policyjnego, z prostą fabułą, wartką akcją i zabawnymi dialogami – to Bright jest dla Was.

Gra Geralda

O czym jest?

Adaptacja powieści Stephena Kinga. Małżeństwo z wieloletnim stażem postanawia wyjechać do domu na odludziu i dodać nieco pikanterii do swojego życia seksualnego. Żona zostaje przykuta do łóżka i szybko przekonuje się, że mąż nie ma zamiaru być dla niej łagodny. Jednak w trakcie realizacji swoich brutalnych fantazji, mężczyzna umiera na zawał serca. Kobieta zostaje sama, unieruchomiona, a w pobliżu zaczyna grasować bezdomny, wygłodniały pies.

Dlaczego warto?

Bo to bardzo dobry thriller psychologiczny. Kameralny, ale trzymający w napięciu i niesamowicie klimatyczny. Może też stanowić dobrą odtrutkę na 50 twarzy Greya (jeśli jakimś cudem zostaliście zmuszeni do ich obejrzenia).

1922

O czym jest?

Kolejna adaptacja (niespodzianka) Stephena Kinga. Tym razem dostajemy opowieść o farmerze, który – by uniknąć utraty farmy – postanawia zabić swoją żonę. Ale w swoim planie nie przewiduje jednego: skutków, jakie zbrodnia wywrze na jego psychikę.

Dlaczego warto?

Bo to bardzo dobry i świetnie skonstruowany thriller psychologiczny. Fani Kina powinni być zadowoleni.

Miecz nieśmiertelnego

O czym jest?

Manji, wojownik, na którym ciąży klątwa nieśmiertelności, zgadza się zostać ochroniarzem dziewczyny, której rodzina została wymordowana i pomścić śmierć jej bliskich.

Dlaczego warto?

Samuraje, miecze, hektolitry krwi i mnóstwo nadętych przemów o honorze. Wiemy, że kochacie takie filmy!

Aż do kości

O czym jest?

Historia dwudziestoletniej anorektyczki, która po raz kolejny rozpoczyna walkę z chorobą. Tym razem, za namową bliskich, podejmuje niekonwencjonalną terapię, która zmusi ją do zmierzenia się ze swoimi problemami.

Dlaczego warto?

Ze względu na poruszany temat. Niemniej wielu krytyków i specjalistów zarzuca filmowi gloryfikowanie anoreksji i zbyt błahe potraktowanie tematu. Warto wyrobić sobie opinię. Czas umilą nam Lily Collins, która sama cierpiała na anoreksję, oraz Keanu Reeves.


  • Marcin Radecki

    Dla mnie trochę nie trafiony ranking. Machina wojenna strasznie mnie znudziła. Gra Geralda na początku zaskakuje, a później już nudzi. Mi się bardziej podobają netflixowe seriale. Dobrze, że ostatnio wrzucili też wikingów. Mam przez to problem żeby odejść od panasonica, tak mnie wciągnął 😀

  • zniesmaczony

    Kurde jak zobaczyłem że polecacie Notatnik śmierci to przestałem czytać dalej