Home Recenzje Terror – recenzja serialu. Ten horror mrozi krew w żyłach! Po pierwszym odcinku jest znakomicie

Terror – recenzja serialu. Ten horror mrozi krew w żyłach! Po pierwszym odcinku jest znakomicie

Terror – recenzja serialu. Ten horror mrozi krew w żyłach! Po pierwszym odcinku jest znakomicie 8.0

Ziąb, Arktyka i bestia wśród lodów. Stacja AMC straszyła już hordami żywych trupów oraz socjopatami w realiach post-apo – teraz nastał czas na horror podróżniczy, osadzony w burzliwych czasach XIX wieku. Zapraszamy do recenzji serialu Terror.

Terror to przykład doskonałej fikcji historycznej, w której niewyjaśniony incydent z ekspedycji Królewskiej Marynarki Wojennej wpisany zostaje w ramy doskonałego, klaustrofobicznego horroru z podróżniczym pazurem w tle. Dwa okręty uwięzione w arktycznych lodach dają twórcom pretekst do siania finezyjnego terroru wśród załogi, bez brania jeńców i jakichkolwiek śladów litości. Z jednej strony widz zostaje przytłoczony dojmującą pustką śnieżnych krajobrazów – z drugiej, tajemnicza bestia grasująca za burtami statków wprowadzi więcej zagrożenia, niż ziąb i głód razem wzięte. Teza znów się sprawdza: najlepsze horrory kręci się wśród śniegów.

John Carpenter byłby dumny

Aura grozy w serialu Terror budowana jest w bardzo podobny sposób, co w klasyku Johna Carpentera, Coś. Nie chodzi mi wyłącznie o analogiczną przestrzeń fabularną dwóch tytułów. Ulokowanie akcji wśród arktycznych krajobrazów pozwala twórcom odciąć bohaterów od cywilizacji, wzbudza poczucie izolacji oraz klaustrofobicznego dyskomfortu. Autorzy zaglądają pod czerep swoich bohaterów – obserwują ich poczynania w chwili zwiększonego zagrożenia oraz niekorzystnych warunków atmosferycznych. Równocześnie marynarze muszą zmierzyć się z niewyjaśnioną siłą, porywającą członków załogi i brutalnie rozszarpującą ich na strzępy. Wraz z kolejnym odnalezionym ciałem kończą się przelewki, a zaczyna prawdziwy terror.

W gruncie rzeczy bowiem najnowszy serial AMC to drapieżny survival horror, którego nie przeżyłby sam Bear Grylls ze Szkoły przetrwania.

Złote myśli i trapiące koszmary

Mimo wszystko twórcy produkcji wykazują się znakomitą elokwencją, dopasowując się do realiów epoki. Załoga dwóch okrętów Królewskiej Marynarki Wojennej to ludzie z duszami romantyków (nic dziwnego – w końcu akcja serialu osadzona została w XIX wieku), posługujący się błyskotliwym słownictwem (zwłaszcza dowódcy statków). Szkoda, że ich poetycki język stracił wiele światłych myśli czy kulturowych analogii na przestrzeni drugiego odcinka. Wcześniej wyprawa Johna Franklina (w tej roli Ciarán Hinds) porównywana była m.in. do podróży Argonautów. Jej cel z kolei nosił dumne miano „Graala”.

Taki sposób wysławiania się znakomicie kontrastuje z brutalnością i grozą czającymi się za burtami okrętów. Równocześnie Terror odcina się od całej grupy innych horrorów, trafiających na rynek płyt DVD czy na ekrany kin. Przejawia się to zarówno we wspomnianym sposobie pisania dialogów, jak i w zapierającej dech w piersiach warstwie wizualnej.

Twórcy zgotowali widzom przepiękny Terror

Twórcy doskonale zdają sobie sprawę, że żaden horrorowy motyw nie wygląd równie dosadnie i malowniczo, jak szkarłatna krew zmieszana ze śnieżną bielą. Nawet kino grozy klasy B, jak Dead Snow (w Polsce znane pod wszystko mówiącym tytułem Zombie SS), zyskuje na tym niewątpliwie w skali straszności.

Każdy poruszany w Terrorze problem, każda scena czy rozmowa ubrana zostaje w ramy doskonałych kadrów. Operatorzy wywiązują się z zadania, zamykając bohaterów produkcji w ciasnych, bliskich ujęciach oraz śnieżnych krajobrazach, by odpowiednio oddać ich stan psychologiczny. Terror to jeden z przykładów kinematografii, w której ukazana przestrzeń stanowi bezpośrednią kontynuację oddania kondycji umysłowej poszczególnych postaci, wykraczającą daleko poza zdolności aktorskie poszczególnych odtwórców ról (choć Ciarán Hinds i Jared Harris to czołówka tegorocznych kreacji w serialach).

Wisienkę na torcie stanowią tutaj kadry budujące pierwszy odcinek serialu. Ujęcia z lotu ptaka z awangardowym zacięciem prezentują lodowe kry wolno dryfujące po tafli wody, omijające przepięknie odtworzone okręty (operowanie efektami komputerowymi oraz makietami opanowane zostaje do perfekcji).

Ten serial zmrozi krew w żyłach każdemu!

AMC znów nie zawodzi – mówimy w końcu o stacji, która dała światu Breaking Bad. Jej najnowszy serial zmrozi krew w żyłach każdemu fanowi kina grozy. To survival horror na najwyższym poziomie – atmosfery produkcji i znakomitych kadrów nie powstydziłoby się żadne widowisko kinowe, zwłaszcza spod znaku wszechobecnej grozy. Jeśli znudziły Was historie o duchach, systematycznie nawiedzające sale multipleksów, Terror to pozycja idealnie skrojona do Waszych oczekiwań.

ZOBACZ TAKŻE: Terror – gdzie oglądać serial w Polsce? Podpowiadamy

Terror - podsumowanie

8.0

PLUSY:
+ znakomita praca kamery i zapierające dech w piersiach ujęcia,
+ doskonała aurą mroźnego klimatu - zarówno w warstwie przestrzeni ukazanej, jak na płaszczyźnie psychologicznej bohaterów,
+ Ciarán Hinds i Jared Harris wiodą prym wśród serialowych kreacji bieżącego roku,
+ świetnie odtworzona atmosfera zagrożenia i poczucia klaustrofobii - zachowana koncepcja Coś Carpentera w bardziej survivalowej formie,
+ kolejny świetny tytuł od AMC - tym razem bez hord żywych trupów, lecz z lodowatą głębią psychologiczną.
MINUSY:
- postacie mogłyby rzadziej skakać sobie do gardeł

Ocena8.0
Reader Rating: ( 2 votes ) 8.8